Fotoradarowa pułapka w Warszawie
Fotoradarowa pułapka w Warszawie
-
Nie ogarniam tego opisu na filmiku. Auto ewidentnie przejechało na czerwonym. Jest skrzyżowanie, zaraz następne, to niby jakie ma być ograniczenie? Do 100km/h? Poza tym co ma za znaczenie, że właśnie ruszyliśmy z zielonego? Czy to ma usprawiedliwiać przejechanie na czerowonym? Jakie znaczenie ma, że świeci się czerwone? To znaczy, że mam wciskać gaz do dechy, bo może zapali mi się czerwone? Nie rozumiem żalu autora filmiku, co do sformułowania, że tak czy siak dostaniemy mandat. Pierwsze auto, które zjechało ze skrzyzowania mandatu nie dostanie, drugi przeleciał na czerwonym, to co ma dostać? Nagrodę? Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów tych ćwoków ze straży miejskiej, to uważam, że akurat takie radary tam stać powinny.
-
@quakecos: To a propos obrażania to się zgodzę. Nawet przez chwilę miałem wyrzuty sumienia. Cóż zrobić, pprzepraszam. A co do daleszej dyskusji, to niestety niewiele ona zmieni, bo nie uważam, że hamowanie przed światłami może stwarzać zagrożenie. Mogę mieć takie zdanie i takie mam. KAżdy powinien zachowąć taki dystans, żeby w przypadku gdy ktoś przed nim hamuje (nawet awaryjnie, choć nie uważam, żeby na czerwonym musieć awaryjnie hamować, to może być tylko ostrzejsze hamowanie) móc po prostu wyhamować. Poza tym nie rozumiem tłumaczenia się wielu osób, którzy podróż na czerwonym tłumaczą: "Nie chciałem stwarzać zagrożenia i ostro hamować" Dziś jak wracałem do domu po pracy widziałem trzech kierowców, którzy przejechali na czerownym (paliło się juz ze 2 sekundy) i spokojnie mogli wyhamować. Zamiast tego przód auta poszedł do góry (dali ostro gazu). Im się hamować po prostu nie chciało. Nikt mi tego nie wmówi, ze to może być jakiekolwiek usprawiedliwienie.
-
@Profesor: A mi się wydaje że tylko debil mógł napisać, że awaryjne hamowanie nie stwarza zagrożenia. - To tak propo obrazania siebie! To, że pewne sytuacje powstałe na drodzę znajdują zawsze winnego w postaci kierowcy "niedostosowanie predkosci do warunków panujących na jezdni" nie znaczy, że nie należy upraszczać sytuacji. Nie sztuką jest zrobić zakręt i postqawić ograniczenie 30km/h należy tak wyprofilować zakręt i tak zabezpieczyć miejsce aby osoba przekraczająca te 30 uszła z życiem. Zgodnie z mądrymi książkami czas reakcji kierowcy to 0.2 do 1 sekundy zależnie od stanu psychofizycznego zgodnie z z BRD przyjmuje ssię zwykle 0.6 wraz z czasem reakcji ukladu. Ja tu nie widzę specjalnie odbiegania od normy, może być jedynie takie wrażenie, pragnę jedynie dodac ze samochod to L200 o masie wlasnej prawie 2t dlatego moze tez to tak wygladac. Pozdrawiam, i prosze bardzo kolego Profesor bardziej rzeczowo i nie obrazaj nikogo chcemy podyskutowac na temat
-
@sagremor: I moge dodać tylko, że przy przepisopwj jeździe (tych 60km/h) światło żółte zapaliło się w takim miejscu, że nawet człowiek bez refleksu wyhamowałby spokojnie. Koleś, co nagrywa, hamuje rzeczywiście dość gwałtownie, ale nie wiem, czy ma taki refleks, czy specjalnie nieznacznie opóźnił hamowanie na potrzeby filmu. Tak czy inaczej i tak nie jestem w stanie pojąć dlaczego jeden z kierowców przejechał na czerwonym. Nie mam dla czegoś takiego żadnego wytłumaczenia
-
@Profesor: To ja ci wyjaśnię, że błądzisz. Autor dopiero ruszał, ale jeśli jedziesz przepisowo 60 i światło się zmienia na zielone, a ty przejeżdżasz bez hamowania, to efekt jest taki, że żółte łapie cię na przejściu dla pieszych. Jeśli zwalniasz bo skręcasz w lewo, fotoradar cyka ci fotkę.
Na tym skrzyżowaniu stały 4 radary, i fotkę dostawałeś tak, jakbyś z lewej strony jechał na wprost na czerwonym. Obecnie są tylko 2 radary, ale nie zmienia to faktu, że kretyńsko ustawione światła powodują wieczny korek, na zjeździe z mostu siekierkowskiego. Nie jest prawdą, że nikt o tym nie pomyślał, bo ZDM postawił znak ostrzegawczy A33 -zator drogowy. Zamiast zmienić zmienić ustawienie świateł (prowokujące do szybkiej jazdy, bądź wjazdu w ostatniej chwili) barany ustawili sobie znak - dupochron -
@Profesor: Wywal swój dyplom z bazaru i idź się rzeczywiście wykształcić przynajmniej na magistra albo chociaż kup mocniejsze okulary, bo tylko ślepy kretyn nie zauważy, że facet na filmiku musiał faktycznie ostro hamować przed tymi światłami. Przecież nawet maską mu porządnie szarpnęło w dół. Zawsze masz najwięcej do powiedzenia podczas gdy tak na prawdę twoja orientacja w jakimkolwiek temacie jest zerowa.
-
@peug: To chyba nie jest tak trudne, żeby zobaczyć, że koleś (ten co kameruje i jedzie przepisowo) nie musi gwałtownie hamować i nie stwarza żadnego zagrożenia przy hamowaniu. Poza tym tłumaczenie, że hamując przed światłami stwarzamy zagrożenie, to już uważam, że tylko debil mógł tak napisać. A to, że światła nie są zsynchronizowane, to już zupełnie inna bajka.
-
@Profesor: To chyba nie jest aż tak trudne? Chodzi o to, że światła są tak tam ustawione, że ruszając spod jednych świateł i jadąc z przepisową 60-ą trafiasz na następnym na pomarańczowe w takim momencie, że albo musisz depnąć by zdążyć albo ostro hamować, stwarzając tym zagrożenie. Zwłaszcza, że odległość między skrzyżowaniami jest tak niewielka, że niektórzy są jeszcze w momencie rozpędzania się. Fotoradar inteligentny ale ten co ustawiał te światła raczej inteligencją nie grzeszył.
Rysiek zjadł papryczke w auchanie
-
@Diablo3: Czasem próbuje zgadnąć o czym są Twoje komentarze, ale rzadko kiedy udaje mi się wymyślić coś sensownego. Są tak oderwane od rzeczywistości, że czasami się zastanawiam, czy nie piszesz tego pod wpływem jakichś używek. nie da się tego do niczego podpiąć, a już na pewno nie do komentowanych przez Ciebie filmików.
Piękny gol po rozegraniu rzutu wolnego głową
-
@Profesor: zgadzam się z opisem w 100% nie wiem o co Ci chodzi? Gram w piłkę od małego i sam bym się nie powstydził takiego rozegrania piłki, świetny pomysł. Jestem ciekaw ile grubasów coś takiego komentuje lub dzieci które non stop siedzą przed kompem i nic innego oprócz marnowania życia nie robią!
Włoski kierowca utknął podczas manewru
Rysiek zjadł papryczke w auchanie
-
@Diablo3: Czasem próbuje zgadnąć o czym są Twoje komentarze, ale rzadko kiedy udaje mi się wymyślić coś sensownego. Są tak oderwane od rzeczywistości, że czasami się zastanawiam, czy nie piszesz tego pod wpływem jakichś używek. nie da się tego do niczego podpiąć, a już na pewno nie do komentowanych przez Ciebie filmików.
Fotoradarowa pułapka w Warszawie
-
Nie ogarniam tego opisu na filmiku. Auto ewidentnie przejechało na czerwonym. Jest skrzyżowanie, zaraz następne, to niby jakie ma być ograniczenie? Do 100km/h? Poza tym co ma za znaczenie, że właśnie ruszyliśmy z zielonego? Czy to ma usprawiedliwiać przejechanie na czerowonym? Jakie znaczenie ma, że świeci się czerwone? To znaczy, że mam wciskać gaz do dechy, bo może zapali mi się czerwone? Nie rozumiem żalu autora filmiku, co do sformułowania, że tak czy siak dostaniemy mandat. Pierwsze auto, które zjechało ze skrzyzowania mandatu nie dostanie, drugi przeleciał na czerwonym, to co ma dostać? Nagrodę? Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów tych ćwoków ze straży miejskiej, to uważam, że akurat takie radary tam stać powinny.
-
@quakecos: To a propos obrażania to się zgodzę. Nawet przez chwilę miałem wyrzuty sumienia. Cóż zrobić, pprzepraszam. A co do daleszej dyskusji, to niestety niewiele ona zmieni, bo nie uważam, że hamowanie przed światłami może stwarzać zagrożenie. Mogę mieć takie zdanie i takie mam. KAżdy powinien zachowąć taki dystans, żeby w przypadku gdy ktoś przed nim hamuje (nawet awaryjnie, choć nie uważam, żeby na czerwonym musieć awaryjnie hamować, to może być tylko ostrzejsze hamowanie) móc po prostu wyhamować. Poza tym nie rozumiem tłumaczenia się wielu osób, którzy podróż na czerwonym tłumaczą: "Nie chciałem stwarzać zagrożenia i ostro hamować" Dziś jak wracałem do domu po pracy widziałem trzech kierowców, którzy przejechali na czerownym (paliło się juz ze 2 sekundy) i spokojnie mogli wyhamować. Zamiast tego przód auta poszedł do góry (dali ostro gazu). Im się hamować po prostu nie chciało. Nikt mi tego nie wmówi, ze to może być jakiekolwiek usprawiedliwienie.
-
@Profesor: A mi się wydaje że tylko debil mógł napisać, że awaryjne hamowanie nie stwarza zagrożenia. - To tak propo obrazania siebie! To, że pewne sytuacje powstałe na drodzę znajdują zawsze winnego w postaci kierowcy "niedostosowanie predkosci do warunków panujących na jezdni" nie znaczy, że nie należy upraszczać sytuacji. Nie sztuką jest zrobić zakręt i postqawić ograniczenie 30km/h należy tak wyprofilować zakręt i tak zabezpieczyć miejsce aby osoba przekraczająca te 30 uszła z życiem. Zgodnie z mądrymi książkami czas reakcji kierowcy to 0.2 do 1 sekundy zależnie od stanu psychofizycznego zgodnie z z BRD przyjmuje ssię zwykle 0.6 wraz z czasem reakcji ukladu. Ja tu nie widzę specjalnie odbiegania od normy, może być jedynie takie wrażenie, pragnę jedynie dodac ze samochod to L200 o masie wlasnej prawie 2t dlatego moze tez to tak wygladac. Pozdrawiam, i prosze bardzo kolego Profesor bardziej rzeczowo i nie obrazaj nikogo chcemy podyskutowac na temat
-
@sagremor: I moge dodać tylko, że przy przepisopwj jeździe (tych 60km/h) światło żółte zapaliło się w takim miejscu, że nawet człowiek bez refleksu wyhamowałby spokojnie. Koleś, co nagrywa, hamuje rzeczywiście dość gwałtownie, ale nie wiem, czy ma taki refleks, czy specjalnie nieznacznie opóźnił hamowanie na potrzeby filmu. Tak czy inaczej i tak nie jestem w stanie pojąć dlaczego jeden z kierowców przejechał na czerwonym. Nie mam dla czegoś takiego żadnego wytłumaczenia
-
@Profesor: To ja ci wyjaśnię, że błądzisz. Autor dopiero ruszał, ale jeśli jedziesz przepisowo 60 i światło się zmienia na zielone, a ty przejeżdżasz bez hamowania, to efekt jest taki, że żółte łapie cię na przejściu dla pieszych. Jeśli zwalniasz bo skręcasz w lewo, fotoradar cyka ci fotkę.
Na tym skrzyżowaniu stały 4 radary, i fotkę dostawałeś tak, jakbyś z lewej strony jechał na wprost na czerwonym. Obecnie są tylko 2 radary, ale nie zmienia to faktu, że kretyńsko ustawione światła powodują wieczny korek, na zjeździe z mostu siekierkowskiego. Nie jest prawdą, że nikt o tym nie pomyślał, bo ZDM postawił znak ostrzegawczy A33 -zator drogowy. Zamiast zmienić zmienić ustawienie świateł (prowokujące do szybkiej jazdy, bądź wjazdu w ostatniej chwili) barany ustawili sobie znak - dupochron -
@Profesor: Wywal swój dyplom z bazaru i idź się rzeczywiście wykształcić przynajmniej na magistra albo chociaż kup mocniejsze okulary, bo tylko ślepy kretyn nie zauważy, że facet na filmiku musiał faktycznie ostro hamować przed tymi światłami. Przecież nawet maską mu porządnie szarpnęło w dół. Zawsze masz najwięcej do powiedzenia podczas gdy tak na prawdę twoja orientacja w jakimkolwiek temacie jest zerowa.
-
@peug: To chyba nie jest tak trudne, żeby zobaczyć, że koleś (ten co kameruje i jedzie przepisowo) nie musi gwałtownie hamować i nie stwarza żadnego zagrożenia przy hamowaniu. Poza tym tłumaczenie, że hamując przed światłami stwarzamy zagrożenie, to już uważam, że tylko debil mógł tak napisać. A to, że światła nie są zsynchronizowane, to już zupełnie inna bajka.
-
@Profesor: To chyba nie jest aż tak trudne? Chodzi o to, że światła są tak tam ustawione, że ruszając spod jednych świateł i jadąc z przepisową 60-ą trafiasz na następnym na pomarańczowe w takim momencie, że albo musisz depnąć by zdążyć albo ostro hamować, stwarzając tym zagrożenie. Zwłaszcza, że odległość między skrzyżowaniami jest tak niewielka, że niektórzy są jeszcze w momencie rozpędzania się. Fotoradar inteligentny ale ten co ustawiał te światła raczej inteligencją nie grzeszył.
Rysiek zjadł papryczke w auchanie
-
@Diablo3: Czasem próbuje zgadnąć o czym są Twoje komentarze, ale rzadko kiedy udaje mi się wymyślić coś sensownego. Są tak oderwane od rzeczywistości, że czasami się zastanawiam, czy nie piszesz tego pod wpływem jakichś używek. nie da się tego do niczego podpiąć, a już na pewno nie do komentowanych przez Ciebie filmików.
Fotoradarowa pułapka w Warszawie
-
Nie ogarniam tego opisu na filmiku. Auto ewidentnie przejechało na czerwonym. Jest skrzyżowanie, zaraz następne, to niby jakie ma być ograniczenie? Do 100km/h? Poza tym co ma za znaczenie, że właśnie ruszyliśmy z zielonego? Czy to ma usprawiedliwiać przejechanie na czerowonym? Jakie znaczenie ma, że świeci się czerwone? To znaczy, że mam wciskać gaz do dechy, bo może zapali mi się czerwone? Nie rozumiem żalu autora filmiku, co do sformułowania, że tak czy siak dostaniemy mandat. Pierwsze auto, które zjechało ze skrzyzowania mandatu nie dostanie, drugi przeleciał na czerwonym, to co ma dostać? Nagrodę? Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów tych ćwoków ze straży miejskiej, to uważam, że akurat takie radary tam stać powinny.
-
@quakecos: To a propos obrażania to się zgodzę. Nawet przez chwilę miałem wyrzuty sumienia. Cóż zrobić, pprzepraszam. A co do daleszej dyskusji, to niestety niewiele ona zmieni, bo nie uważam, że hamowanie przed światłami może stwarzać zagrożenie. Mogę mieć takie zdanie i takie mam. KAżdy powinien zachowąć taki dystans, żeby w przypadku gdy ktoś przed nim hamuje (nawet awaryjnie, choć nie uważam, żeby na czerwonym musieć awaryjnie hamować, to może być tylko ostrzejsze hamowanie) móc po prostu wyhamować. Poza tym nie rozumiem tłumaczenia się wielu osób, którzy podróż na czerwonym tłumaczą: "Nie chciałem stwarzać zagrożenia i ostro hamować" Dziś jak wracałem do domu po pracy widziałem trzech kierowców, którzy przejechali na czerownym (paliło się juz ze 2 sekundy) i spokojnie mogli wyhamować. Zamiast tego przód auta poszedł do góry (dali ostro gazu). Im się hamować po prostu nie chciało. Nikt mi tego nie wmówi, ze to może być jakiekolwiek usprawiedliwienie.
-
@Profesor: A mi się wydaje że tylko debil mógł napisać, że awaryjne hamowanie nie stwarza zagrożenia. - To tak propo obrazania siebie! To, że pewne sytuacje powstałe na drodzę znajdują zawsze winnego w postaci kierowcy "niedostosowanie predkosci do warunków panujących na jezdni" nie znaczy, że nie należy upraszczać sytuacji. Nie sztuką jest zrobić zakręt i postqawić ograniczenie 30km/h należy tak wyprofilować zakręt i tak zabezpieczyć miejsce aby osoba przekraczająca te 30 uszła z życiem. Zgodnie z mądrymi książkami czas reakcji kierowcy to 0.2 do 1 sekundy zależnie od stanu psychofizycznego zgodnie z z BRD przyjmuje ssię zwykle 0.6 wraz z czasem reakcji ukladu. Ja tu nie widzę specjalnie odbiegania od normy, może być jedynie takie wrażenie, pragnę jedynie dodac ze samochod to L200 o masie wlasnej prawie 2t dlatego moze tez to tak wygladac. Pozdrawiam, i prosze bardzo kolego Profesor bardziej rzeczowo i nie obrazaj nikogo chcemy podyskutowac na temat
-
@sagremor: I moge dodać tylko, że przy przepisopwj jeździe (tych 60km/h) światło żółte zapaliło się w takim miejscu, że nawet człowiek bez refleksu wyhamowałby spokojnie. Koleś, co nagrywa, hamuje rzeczywiście dość gwałtownie, ale nie wiem, czy ma taki refleks, czy specjalnie nieznacznie opóźnił hamowanie na potrzeby filmu. Tak czy inaczej i tak nie jestem w stanie pojąć dlaczego jeden z kierowców przejechał na czerwonym. Nie mam dla czegoś takiego żadnego wytłumaczenia
-
@Profesor: To ja ci wyjaśnię, że błądzisz. Autor dopiero ruszał, ale jeśli jedziesz przepisowo 60 i światło się zmienia na zielone, a ty przejeżdżasz bez hamowania, to efekt jest taki, że żółte łapie cię na przejściu dla pieszych. Jeśli zwalniasz bo skręcasz w lewo, fotoradar cyka ci fotkę.
Na tym skrzyżowaniu stały 4 radary, i fotkę dostawałeś tak, jakbyś z lewej strony jechał na wprost na czerwonym. Obecnie są tylko 2 radary, ale nie zmienia to faktu, że kretyńsko ustawione światła powodują wieczny korek, na zjeździe z mostu siekierkowskiego. Nie jest prawdą, że nikt o tym nie pomyślał, bo ZDM postawił znak ostrzegawczy A33 -zator drogowy. Zamiast zmienić zmienić ustawienie świateł (prowokujące do szybkiej jazdy, bądź wjazdu w ostatniej chwili) barany ustawili sobie znak - dupochron -
@Profesor: Wywal swój dyplom z bazaru i idź się rzeczywiście wykształcić przynajmniej na magistra albo chociaż kup mocniejsze okulary, bo tylko ślepy kretyn nie zauważy, że facet na filmiku musiał faktycznie ostro hamować przed tymi światłami. Przecież nawet maską mu porządnie szarpnęło w dół. Zawsze masz najwięcej do powiedzenia podczas gdy tak na prawdę twoja orientacja w jakimkolwiek temacie jest zerowa.
-
@peug: To chyba nie jest tak trudne, żeby zobaczyć, że koleś (ten co kameruje i jedzie przepisowo) nie musi gwałtownie hamować i nie stwarza żadnego zagrożenia przy hamowaniu. Poza tym tłumaczenie, że hamując przed światłami stwarzamy zagrożenie, to już uważam, że tylko debil mógł tak napisać. A to, że światła nie są zsynchronizowane, to już zupełnie inna bajka.
-
@Profesor: To chyba nie jest aż tak trudne? Chodzi o to, że światła są tak tam ustawione, że ruszając spod jednych świateł i jadąc z przepisową 60-ą trafiasz na następnym na pomarańczowe w takim momencie, że albo musisz depnąć by zdążyć albo ostro hamować, stwarzając tym zagrożenie. Zwłaszcza, że odległość między skrzyżowaniami jest tak niewielka, że niektórzy są jeszcze w momencie rozpędzania się. Fotoradar inteligentny ale ten co ustawiał te światła raczej inteligencją nie grzeszył.
Fotoradarowa pułapka w Warszawie
-
Nie ogarniam tego opisu na filmiku. Auto ewidentnie przejechało na czerwonym. Jest skrzyżowanie, zaraz następne, to niby jakie ma być ograniczenie? Do 100km/h? Poza tym co ma za znaczenie, że właśnie ruszyliśmy z zielonego? Czy to ma usprawiedliwiać przejechanie na czerowonym? Jakie znaczenie ma, że świeci się czerwone? To znaczy, że mam wciskać gaz do dechy, bo może zapali mi się czerwone? Nie rozumiem żalu autora filmiku, co do sformułowania, że tak czy siak dostaniemy mandat. Pierwsze auto, które zjechało ze skrzyzowania mandatu nie dostanie, drugi przeleciał na czerwonym, to co ma dostać? Nagrodę? Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów tych ćwoków ze straży miejskiej, to uważam, że akurat takie radary tam stać powinny.
-
@quakecos: To a propos obrażania to się zgodzę. Nawet przez chwilę miałem wyrzuty sumienia. Cóż zrobić, pprzepraszam. A co do daleszej dyskusji, to niestety niewiele ona zmieni, bo nie uważam, że hamowanie przed światłami może stwarzać zagrożenie. Mogę mieć takie zdanie i takie mam. KAżdy powinien zachowąć taki dystans, żeby w przypadku gdy ktoś przed nim hamuje (nawet awaryjnie, choć nie uważam, żeby na czerwonym musieć awaryjnie hamować, to może być tylko ostrzejsze hamowanie) móc po prostu wyhamować. Poza tym nie rozumiem tłumaczenia się wielu osób, którzy podróż na czerwonym tłumaczą: "Nie chciałem stwarzać zagrożenia i ostro hamować" Dziś jak wracałem do domu po pracy widziałem trzech kierowców, którzy przejechali na czerownym (paliło się juz ze 2 sekundy) i spokojnie mogli wyhamować. Zamiast tego przód auta poszedł do góry (dali ostro gazu). Im się hamować po prostu nie chciało. Nikt mi tego nie wmówi, ze to może być jakiekolwiek usprawiedliwienie.
-
@Profesor: A mi się wydaje że tylko debil mógł napisać, że awaryjne hamowanie nie stwarza zagrożenia. - To tak propo obrazania siebie! To, że pewne sytuacje powstałe na drodzę znajdują zawsze winnego w postaci kierowcy "niedostosowanie predkosci do warunków panujących na jezdni" nie znaczy, że nie należy upraszczać sytuacji. Nie sztuką jest zrobić zakręt i postqawić ograniczenie 30km/h należy tak wyprofilować zakręt i tak zabezpieczyć miejsce aby osoba przekraczająca te 30 uszła z życiem. Zgodnie z mądrymi książkami czas reakcji kierowcy to 0.2 do 1 sekundy zależnie od stanu psychofizycznego zgodnie z z BRD przyjmuje ssię zwykle 0.6 wraz z czasem reakcji ukladu. Ja tu nie widzę specjalnie odbiegania od normy, może być jedynie takie wrażenie, pragnę jedynie dodac ze samochod to L200 o masie wlasnej prawie 2t dlatego moze tez to tak wygladac. Pozdrawiam, i prosze bardzo kolego Profesor bardziej rzeczowo i nie obrazaj nikogo chcemy podyskutowac na temat
-
@sagremor: I moge dodać tylko, że przy przepisopwj jeździe (tych 60km/h) światło żółte zapaliło się w takim miejscu, że nawet człowiek bez refleksu wyhamowałby spokojnie. Koleś, co nagrywa, hamuje rzeczywiście dość gwałtownie, ale nie wiem, czy ma taki refleks, czy specjalnie nieznacznie opóźnił hamowanie na potrzeby filmu. Tak czy inaczej i tak nie jestem w stanie pojąć dlaczego jeden z kierowców przejechał na czerwonym. Nie mam dla czegoś takiego żadnego wytłumaczenia
-
@Profesor: To ja ci wyjaśnię, że błądzisz. Autor dopiero ruszał, ale jeśli jedziesz przepisowo 60 i światło się zmienia na zielone, a ty przejeżdżasz bez hamowania, to efekt jest taki, że żółte łapie cię na przejściu dla pieszych. Jeśli zwalniasz bo skręcasz w lewo, fotoradar cyka ci fotkę.
Na tym skrzyżowaniu stały 4 radary, i fotkę dostawałeś tak, jakbyś z lewej strony jechał na wprost na czerwonym. Obecnie są tylko 2 radary, ale nie zmienia to faktu, że kretyńsko ustawione światła powodują wieczny korek, na zjeździe z mostu siekierkowskiego. Nie jest prawdą, że nikt o tym nie pomyślał, bo ZDM postawił znak ostrzegawczy A33 -zator drogowy. Zamiast zmienić zmienić ustawienie świateł (prowokujące do szybkiej jazdy, bądź wjazdu w ostatniej chwili) barany ustawili sobie znak - dupochron -
@Profesor: Wywal swój dyplom z bazaru i idź się rzeczywiście wykształcić przynajmniej na magistra albo chociaż kup mocniejsze okulary, bo tylko ślepy kretyn nie zauważy, że facet na filmiku musiał faktycznie ostro hamować przed tymi światłami. Przecież nawet maską mu porządnie szarpnęło w dół. Zawsze masz najwięcej do powiedzenia podczas gdy tak na prawdę twoja orientacja w jakimkolwiek temacie jest zerowa.
-
@peug: To chyba nie jest tak trudne, żeby zobaczyć, że koleś (ten co kameruje i jedzie przepisowo) nie musi gwałtownie hamować i nie stwarza żadnego zagrożenia przy hamowaniu. Poza tym tłumaczenie, że hamując przed światłami stwarzamy zagrożenie, to już uważam, że tylko debil mógł tak napisać. A to, że światła nie są zsynchronizowane, to już zupełnie inna bajka.
-
@Profesor: To chyba nie jest aż tak trudne? Chodzi o to, że światła są tak tam ustawione, że ruszając spod jednych świateł i jadąc z przepisową 60-ą trafiasz na następnym na pomarańczowe w takim momencie, że albo musisz depnąć by zdążyć albo ostro hamować, stwarzając tym zagrożenie. Zwłaszcza, że odległość między skrzyżowaniami jest tak niewielka, że niektórzy są jeszcze w momencie rozpędzania się. Fotoradar inteligentny ale ten co ustawiał te światła raczej inteligencją nie grzeszył.
Fotoradarowa pułapka w Warszawie
-
Nie ogarniam tego opisu na filmiku. Auto ewidentnie przejechało na czerwonym. Jest skrzyżowanie, zaraz następne, to niby jakie ma być ograniczenie? Do 100km/h? Poza tym co ma za znaczenie, że właśnie ruszyliśmy z zielonego? Czy to ma usprawiedliwiać przejechanie na czerowonym? Jakie znaczenie ma, że świeci się czerwone? To znaczy, że mam wciskać gaz do dechy, bo może zapali mi się czerwone? Nie rozumiem żalu autora filmiku, co do sformułowania, że tak czy siak dostaniemy mandat. Pierwsze auto, które zjechało ze skrzyzowania mandatu nie dostanie, drugi przeleciał na czerwonym, to co ma dostać? Nagrodę? Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów tych ćwoków ze straży miejskiej, to uważam, że akurat takie radary tam stać powinny.
-
@quakecos: To a propos obrażania to się zgodzę. Nawet przez chwilę miałem wyrzuty sumienia. Cóż zrobić, pprzepraszam. A co do daleszej dyskusji, to niestety niewiele ona zmieni, bo nie uważam, że hamowanie przed światłami może stwarzać zagrożenie. Mogę mieć takie zdanie i takie mam. KAżdy powinien zachowąć taki dystans, żeby w przypadku gdy ktoś przed nim hamuje (nawet awaryjnie, choć nie uważam, żeby na czerwonym musieć awaryjnie hamować, to może być tylko ostrzejsze hamowanie) móc po prostu wyhamować. Poza tym nie rozumiem tłumaczenia się wielu osób, którzy podróż na czerwonym tłumaczą: "Nie chciałem stwarzać zagrożenia i ostro hamować" Dziś jak wracałem do domu po pracy widziałem trzech kierowców, którzy przejechali na czerownym (paliło się juz ze 2 sekundy) i spokojnie mogli wyhamować. Zamiast tego przód auta poszedł do góry (dali ostro gazu). Im się hamować po prostu nie chciało. Nikt mi tego nie wmówi, ze to może być jakiekolwiek usprawiedliwienie.
-
@Profesor: A mi się wydaje że tylko debil mógł napisać, że awaryjne hamowanie nie stwarza zagrożenia. - To tak propo obrazania siebie! To, że pewne sytuacje powstałe na drodzę znajdują zawsze winnego w postaci kierowcy "niedostosowanie predkosci do warunków panujących na jezdni" nie znaczy, że nie należy upraszczać sytuacji. Nie sztuką jest zrobić zakręt i postqawić ograniczenie 30km/h należy tak wyprofilować zakręt i tak zabezpieczyć miejsce aby osoba przekraczająca te 30 uszła z życiem. Zgodnie z mądrymi książkami czas reakcji kierowcy to 0.2 do 1 sekundy zależnie od stanu psychofizycznego zgodnie z z BRD przyjmuje ssię zwykle 0.6 wraz z czasem reakcji ukladu. Ja tu nie widzę specjalnie odbiegania od normy, może być jedynie takie wrażenie, pragnę jedynie dodac ze samochod to L200 o masie wlasnej prawie 2t dlatego moze tez to tak wygladac. Pozdrawiam, i prosze bardzo kolego Profesor bardziej rzeczowo i nie obrazaj nikogo chcemy podyskutowac na temat
-
@sagremor: I moge dodać tylko, że przy przepisopwj jeździe (tych 60km/h) światło żółte zapaliło się w takim miejscu, że nawet człowiek bez refleksu wyhamowałby spokojnie. Koleś, co nagrywa, hamuje rzeczywiście dość gwałtownie, ale nie wiem, czy ma taki refleks, czy specjalnie nieznacznie opóźnił hamowanie na potrzeby filmu. Tak czy inaczej i tak nie jestem w stanie pojąć dlaczego jeden z kierowców przejechał na czerwonym. Nie mam dla czegoś takiego żadnego wytłumaczenia
-
@Profesor: To ja ci wyjaśnię, że błądzisz. Autor dopiero ruszał, ale jeśli jedziesz przepisowo 60 i światło się zmienia na zielone, a ty przejeżdżasz bez hamowania, to efekt jest taki, że żółte łapie cię na przejściu dla pieszych. Jeśli zwalniasz bo skręcasz w lewo, fotoradar cyka ci fotkę.
Na tym skrzyżowaniu stały 4 radary, i fotkę dostawałeś tak, jakbyś z lewej strony jechał na wprost na czerwonym. Obecnie są tylko 2 radary, ale nie zmienia to faktu, że kretyńsko ustawione światła powodują wieczny korek, na zjeździe z mostu siekierkowskiego. Nie jest prawdą, że nikt o tym nie pomyślał, bo ZDM postawił znak ostrzegawczy A33 -zator drogowy. Zamiast zmienić zmienić ustawienie świateł (prowokujące do szybkiej jazdy, bądź wjazdu w ostatniej chwili) barany ustawili sobie znak - dupochron -
@Profesor: Wywal swój dyplom z bazaru i idź się rzeczywiście wykształcić przynajmniej na magistra albo chociaż kup mocniejsze okulary, bo tylko ślepy kretyn nie zauważy, że facet na filmiku musiał faktycznie ostro hamować przed tymi światłami. Przecież nawet maską mu porządnie szarpnęło w dół. Zawsze masz najwięcej do powiedzenia podczas gdy tak na prawdę twoja orientacja w jakimkolwiek temacie jest zerowa.
-
@peug: To chyba nie jest tak trudne, żeby zobaczyć, że koleś (ten co kameruje i jedzie przepisowo) nie musi gwałtownie hamować i nie stwarza żadnego zagrożenia przy hamowaniu. Poza tym tłumaczenie, że hamując przed światłami stwarzamy zagrożenie, to już uważam, że tylko debil mógł tak napisać. A to, że światła nie są zsynchronizowane, to już zupełnie inna bajka.
-
@Profesor: To chyba nie jest aż tak trudne? Chodzi o to, że światła są tak tam ustawione, że ruszając spod jednych świateł i jadąc z przepisową 60-ą trafiasz na następnym na pomarańczowe w takim momencie, że albo musisz depnąć by zdążyć albo ostro hamować, stwarzając tym zagrożenie. Zwłaszcza, że odległość między skrzyżowaniami jest tak niewielka, że niektórzy są jeszcze w momencie rozpędzania się. Fotoradar inteligentny ale ten co ustawiał te światła raczej inteligencją nie grzeszył.
Brutalna walka w rosyjskim supermarkecie
-
Dzielni Ci sprzedawcy byli, trochę bęcków zebrali, ale jest wojna, to muszą być ofiary. Dobrze, że ta swołocz nie użyła noży, albo czegoś innego, czym można uśmiercić przeciwnika. A interwencja policji przepiękna. Nie wiedziałbym kogo bardziej się bać, ich, czy tych policjantów. No chyba, że to był ruski odpowiednik naszej straży miejskiej, z którą w Polsce nikt się nie liczy.
Ciężarówka z drewnem po oblodzonej górce
-
Piszą ludzie, ze dziadostwo na głównej. Dla kogoś kto zawodowo jeździ filmik na pewno dobry. Ja z jazdą samochodem mam niewiele wspólnego (no może oprócz tego, że sporo jeżdżę osobówką) a jednak filmik dla mnie jest interesujący. Wiem, że dla młodych, to ciekawsze by było, jak jakiś debil skacze z krzesła, żeby kręcący się u góry wentylator roztrzaskał się na jego łbie. Oceniać może każdy. Jak film nie interesuje, szukać lepszego podług siebie.
Do tramwaju wsiadam tak
Do tramwaju wsiadam tak
© Copyright 2005-2026 Milanos.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu
Strona główna


Profesor
ponad 13 lat temu
Nie ogarniam tego opisu na filmiku. Auto ewidentnie przejechało na czerwonym. Jest skrzyżowanie, zaraz następne, to niby jakie ma być ograniczenie? Do 100km/h? Poza tym co ma za znaczenie, że właśnie ruszyliśmy z zielonego? Czy to ma usprawiedliwiać przejechanie na czerowonym? Jakie znaczenie ma, że świeci się czerwone? To znaczy, że mam wciskać gaz do dechy, bo może zapali mi się czerwone? Nie rozumiem żalu autora filmiku, co do sformułowania, że tak czy siak dostaniemy mandat. Pierwsze auto, które zjechało ze skrzyzowania mandatu nie dostanie, drugi przeleciał na czerwonym, to co ma dostać? Nagrodę? Jak jestem przeciwnikiem fotoradarów tych ćwoków ze straży miejskiej, to uważam, że akurat takie radary tam stać powinny.
Profesor
ponad 13 lat temu
@quakecos: To a propos obrażania to się zgodzę. Nawet przez chwilę miałem wyrzuty sumienia. Cóż zrobić, pprzepraszam. A co do daleszej dyskusji, to niestety niewiele ona zmieni, bo nie uważam, że hamowanie przed światłami może stwarzać zagrożenie. Mogę mieć takie zdanie i takie mam. KAżdy powinien zachowąć taki dystans, żeby w przypadku gdy ktoś przed nim hamuje (nawet awaryjnie, choć nie uważam, żeby na czerwonym musieć awaryjnie hamować, to może być tylko ostrzejsze hamowanie) móc po prostu wyhamować. Poza tym nie rozumiem tłumaczenia się wielu osób, którzy podróż na czerwonym tłumaczą: "Nie chciałem stwarzać zagrożenia i ostro hamować" Dziś jak wracałem do domu po pracy widziałem trzech kierowców, którzy przejechali na czerownym (paliło się juz ze 2 sekundy) i spokojnie mogli wyhamować. Zamiast tego przód auta poszedł do góry (dali ostro gazu). Im się hamować po prostu nie chciało. Nikt mi tego nie wmówi, ze to może być jakiekolwiek usprawiedliwienie.
quakecos
ponad 13 lat temu
@Profesor: A mi się wydaje że tylko debil mógł napisać, że awaryjne hamowanie nie stwarza zagrożenia. - To tak propo obrazania siebie! To, że pewne sytuacje powstałe na drodzę znajdują zawsze winnego w postaci kierowcy "niedostosowanie predkosci do warunków panujących na jezdni" nie znaczy, że nie należy upraszczać sytuacji. Nie sztuką jest zrobić zakręt i postqawić ograniczenie 30km/h należy tak wyprofilować zakręt i tak zabezpieczyć miejsce aby osoba przekraczająca te 30 uszła z życiem. Zgodnie z mądrymi książkami czas reakcji kierowcy to 0.2 do 1 sekundy zależnie od stanu psychofizycznego zgodnie z z BRD przyjmuje ssię zwykle 0.6 wraz z czasem reakcji ukladu. Ja tu nie widzę specjalnie odbiegania od normy, może być jedynie takie wrażenie, pragnę jedynie dodac ze samochod to L200 o masie wlasnej prawie 2t dlatego moze tez to tak wygladac. Pozdrawiam, i prosze bardzo kolego Profesor bardziej rzeczowo i nie obrazaj nikogo chcemy podyskutowac na temat
Profesor
ponad 13 lat temu
@sagremor: I moge dodać tylko, że przy przepisopwj jeździe (tych 60km/h) światło żółte zapaliło się w takim miejscu, że nawet człowiek bez refleksu wyhamowałby spokojnie. Koleś, co nagrywa, hamuje rzeczywiście dość gwałtownie, ale nie wiem, czy ma taki refleks, czy specjalnie nieznacznie opóźnił hamowanie na potrzeby filmu. Tak czy inaczej i tak nie jestem w stanie pojąć dlaczego jeden z kierowców przejechał na czerwonym. Nie mam dla czegoś takiego żadnego wytłumaczenia
Profesor
ponad 13 lat temu
@sagremor: Nie do końca rozumiem początek Twoej wypowiedzi, ale dość sensownie przekonałes mnie do swoich racji. Pozwolę sobie darować komentarz, do wypowiedzi kolegi Google.
sagremor
ponad 13 lat temu
@Profesor: To ja ci wyjaśnię, że błądzisz. Autor dopiero ruszał, ale jeśli jedziesz przepisowo 60 i światło się zmienia na zielone, a ty przejeżdżasz bez hamowania, to efekt jest taki, że żółte łapie cię na przejściu dla pieszych. Jeśli zwalniasz bo skręcasz w lewo, fotoradar cyka ci fotkę.
Na tym skrzyżowaniu stały 4 radary, i fotkę dostawałeś tak, jakbyś z lewej strony jechał na wprost na czerwonym. Obecnie są tylko 2 radary, ale nie zmienia to faktu, że kretyńsko ustawione światła powodują wieczny korek, na zjeździe z mostu siekierkowskiego. Nie jest prawdą, że nikt o tym nie pomyślał, bo ZDM postawił znak ostrzegawczy A33 -zator drogowy. Zamiast zmienić zmienić ustawienie świateł (prowokujące do szybkiej jazdy, bądź wjazdu w ostatniej chwili) barany ustawili sobie znak - dupochron
Google
ponad 13 lat temu
@Profesor: Wywal swój dyplom z bazaru i idź się rzeczywiście wykształcić przynajmniej na magistra albo chociaż kup mocniejsze okulary, bo tylko ślepy kretyn nie zauważy, że facet na filmiku musiał faktycznie ostro hamować przed tymi światłami. Przecież nawet maską mu porządnie szarpnęło w dół. Zawsze masz najwięcej do powiedzenia podczas gdy tak na prawdę twoja orientacja w jakimkolwiek temacie jest zerowa.
Profesor
ponad 13 lat temu
Poza tym nikt mi nie wmówi, że na tych dwóch skrzyżowaniach nie da się przejechać bez zdjęcia z fotoradaru.
Profesor
ponad 13 lat temu
@peug: To chyba nie jest tak trudne, żeby zobaczyć, że koleś (ten co kameruje i jedzie przepisowo) nie musi gwałtownie hamować i nie stwarza żadnego zagrożenia przy hamowaniu. Poza tym tłumaczenie, że hamując przed światłami stwarzamy zagrożenie, to już uważam, że tylko debil mógł tak napisać. A to, że światła nie są zsynchronizowane, to już zupełnie inna bajka.
peug
ponad 13 lat temu
@Profesor: To chyba nie jest aż tak trudne? Chodzi o to, że światła są tak tam ustawione, że ruszając spod jednych świateł i jadąc z przepisową 60-ą trafiasz na następnym na pomarańczowe w takim momencie, że albo musisz depnąć by zdążyć albo ostro hamować, stwarzając tym zagrożenie. Zwłaszcza, że odległość między skrzyżowaniami jest tak niewielka, że niektórzy są jeszcze w momencie rozpędzania się. Fotoradar inteligentny ale ten co ustawiał te światła raczej inteligencją nie grzeszył.