Na skraju lasu w dziczy żyłem. Z brzozy wykułem mój miecz. Pomstę w moim sercu wyryłem. Na Andrzeju co porwał Cię. Ciało swe średnio wyrzeźbiłem. Możesz nazywać mnie tru. Mięśnie olejem nabłyszczyłem. Świecą się jak jajca psu. Wielki wojownik -- ogień i stal. Wielki wojownik -- płomień i żar. Wielki wojownik -- stoi we krwi. Wojownik -- zabija smoki jak zły. Elfy i trole mnie prowadzą. Nigdy nie cofam się wstecz. Dziewice ciało me muskają. Gdy z pochwy wyciągam miecz. Kiedyś z Andrzejem już walczyłem. Siły dodawał mi las. Gdy w walce ucho swe straciłem. Potem odrosły mi dwa.
|
|
Dimple
ponad 10 lat temu
#dowcipy: Chodzi grzybiarz po lesie i nagle słyszy wołanie:
-Ludzie ratunku. Pomocy.
Biegie w kierunku skąd dochodzi wołanie i widzi pobitego, nagiego faceta związanego tak,ze obejmował drzewo. Pyta się gościa:
-Co się panu stało? Kto pana tak przywiązał.
-Zbierałem grzyby i napadło mnie dwóch gości. Pobili, okradli, rozebrali do naga i przywiązali do drzewa.
Na to grzybiarz rozpina rozporek, zdejmuje spodnie i mówi:
-No to masz dzisiaj stary wyjątkowego pecha...
+: Blueboy, Mikus298, Tomasz396