34
"Film-przestroga. Ewidentnie moja wina: jechałem 84km/h w zabudowanym. Mogłem ich zabić. Gdyby tam był np. rowerzysta, to zabiłbym go na 100%. Tym, którzy twierdzą, że banalne jest kontrowanie, hamowanie, dodawanie/ujmowanie gazu i wciskanie sprzęgła w poślizgu... powiem: racja, ale tylko przy 30km/h na parkingu pod Biedr"
Dodano: , wyświetleń 7128
Strona główna


horteksic
ponad 10 lat temu
Polecam opis autora na yt. wyszczegolnił wszystko, chyba razem z ciśnieniem w oponach.
alex1980
ponad 10 lat temu
Wy chyba jesteście porąbani, koleś leci przecinając wasz pas ruchu a wy mówicie ze gość w Fordzie mógł uniknąć zderzenia. Zanim autor nagrania nabiera rotacji, widać że koleś w Fordzie zjeżdża w prawo - dając mu miejsce. Autor nagrania w chwili obrotu miał dobrze podad 50km/h... nie wiem jak można bardziej próbować uniknąć zderzenia niż ten z Forda...Ale oczywiste jest, że jakbyś wiedział że się przewrócisz -to byś się położył..
saleen
ponad 10 lat temu
W tym fordzie to spał, bo uniknąć tej stluczki to nie byłby duży wyczyn. A ten z kamerka to chyba polonezem na łysych oponach jechał.
lg1500
ponad 10 lat temu
taki poślizg przy 84 na takim łagodnym łuku, to z autem problem. Opony pewnie 10 letnie łyse że druty wystają xd.
michal26
ponad 10 lat temu
to samo pomyślałem. Wina autora filmu bezwzględna, ale zderzenia można było uniknąć, gdyby tylko kierowca Forda pomyślał...
wektor
ponad 10 lat temu
Nie wiem, kto jechał w tym czarnym samochodzie, ale to musiał być Stevie Wonder. Zamiast ominąć auto, które wpadło w poślizg wali w nie na czołówe. Po prostu debil. Pewnie sms-a pisał i nie widział, że na jego pasie stoi samochód. Wszystkie następne ich ominęły.