Lekcja dla głupiego rowerzysta
Andrzej Seremet - taki żart, oczywiście...
-
Władza odzwierciedla poziom naszego społeczeństwa - średnio rozgarnięty cwaniaczek, który jak nie ukręci na lewo to dostaje zatwardzenia przed snem.
PiS vs PO. W czym różnica? Powiedzmy sobie jasno: jedyna widoczna różnica to (do niedawna) sympatyzowanie z Federacją Rosyjską w wykonaniu rządu PO. Zaopatrzenie społeczne? Obie partie są za oskładkowywaniem wszystkiego co wiąże się z forsą idącą do kieszeni obywatela. Podatki? Obie partie nie mają pomysłu na realną modernizację systemu podatkowego w Polsce, który rokrocznie przynosi coraz niższe dochody publiczne co wynika z rozrostu działań zwanych enigmatycznie "optymalizacją podatkową". To termin obcy dla prostego człowieka, bo przeciętny Polak nawet dochodu w skali roku nie ma takiego ażeby zapewnić sobie optymalizację podatkową, bo to nie porada prawna za 50 zł
To jest deal dla podmiotu, który ma rocznie np. 100 mln zł dochodu i nie na rękę jest mu bujać 19 milionów samego CIT'u. A dróg jest wiele - banki lubują się w ulgach na nowe technologie (umożliwia odcięcie do 50% kwoty podatku należnego). A kto zapewnia te kombinowane ścieżki? No nie Ty czy ja, a politycy uchwalający taką a nie inną treść ustawy zmieniającej ustawę np. o CIT. Idąc dalej - armia: w obu przypadkach pierdzieli się o specjalizacji. No dzięki - w razie wojny obroni nas 10 tysięcy G.I. Joe? Mieliśmy mieć 300 tysięcy zbrojnych i co? Jeżeli odjąć urzędasów i inne ciamajdy to gości zdolnych iść z karabinem na wojnę nie będzie nawet 100 tysięcy czyli mieszkańcy stolicy mogliby ich zadeptać. Infrastruktura - obie partie to ludzie z dawnym podejściem do świata - chcesz rządzić to musisz ustawić kolegów po urzędach centralnych jak i lokalnych, a koledzy lubią pieniążki. Potem afery, że ktoś stawia sobie budynek za 10 mln, albo zamawia fotele do MSZ za 15 tys. zł od sztuki. To już nawet dalej idąca sprawa, bo obok luksusu taki gość z pewnością dostanie grant od przedsiębiorcy, który wygrał przetarg. Drogi? My 40 km autostrady budujemy i budujemy. W stolicy zjazdy z trasy łazienkowskiej ponad rok rozwalone. Mam znajomego, którego ojciec jest inżynierem i wiecie ile takie coś się buduje? Jeżeli odjąć czas na planowanie, zorganizowanie sprzętu itd. czyli generalnie otoczenie przetargu - faktyczna robota jest do zrobienia w mniej jak miesiąc. No ale po co tak szybko
Dniówka leci, zgłasza się nowe nieprzewidziane koszty itd. jak na tunelu Toruńskiej (mowa o tym słynnym odcinku S8 wartym więcej niż 1 km drogi wewnątrz góry w Szwajcarii) gdzie są świadkowie (np. kierowcy), którzy widzieli jak kilka razy jedną warstwę się zrywa i na nowo nakłada (ponoć im nie wychodziło), a nie mówimy o opóźnieniu trwającym parę dni - taki proceder trwał miesiącami. Do Rosji nam brakuje, ale żyjemy w kraju bydlaków rządzonych przez bydlaków. A autostrady też mamy piękne - szkoda, że trasa Warszawa - Berlin w obie strony x 2 to koszt podobny do rocznego biletu na autostrady w Niemczech
-
@deathmind: tą broszurke przekazała mi potajemnie Twoja stara , podnosząc głowę z pomiędzy moich kolan , skoro już pytasz co u rodziny
Co do tego co napisałem , to możesz sobie interpretować to jak chcesz , ale takie właśnie są fakty . PO zajechało ten kraj jak niemcy warszawe w 44 ! , a nawet gorzej bo to polak polakowi kradnie z miski ! Kłucą nas i nastawiają przeciwko sobie żeby dalej rządzić , a że część z nas jak Ty jest podatnych na wpływy i manipulację to dlatego jest jak jest i to im wszystkim pasuje. Z tym że na pewno wole rządy PiS-u gdzie czułem się bądź co bądź obywatelem na jakimś poziomie , bo teraz to czuje się że jestem okradany z ulg itp. , narzuca się na mnie podatki i haracze , a szef mojego rządu robi laskę na prawo i lewo tylko żeby się nachapać przed śmiercią. Szmaciarze bez honoru rządzą tym państwem , i tyle w temacie ! -
@Niewidoczny: Ech no skoro chcesz kacyku - pełne dane pomiarowe to rok 2006 i prawie cały 2007 (do listopada). Końcówki 2005 nie liczmy, bo to raptem 2 miesiące czyli mniej jak 20%. Co do wzrostu PKB o około 6% w skali roku - zgoda. Tylko co wg Ciebie oznacza PKB? Rozumiesz w ogóle ten wskaźnik, bo dla wielu ekonomistów jest średnio referencyjny jeżeli chodzi o stan gospodarki, ponieważ powinniśmy na nią patrzeć w sposób bardziej antropomorficzny. Czy wytworzenie dóbr i usług w większej ilości wg Ciebie stanowi o zamożności Kowalskiego? Pośrednio tak, ale może też pośrednio ją ograniczać (w razie woli możemy rozwinąć tematykę PK
. Przemysł - ok. Budownictwo - bajki piszesz o 60% (w 2006 r. żaden kwartał nie przekroczył przyrostu 20% względem 2005, a średnia jest poniżej 15%; z kolei w 2007 r. masz tylko 1Q 40%, a pozostałe 8-17%). Laickie określenie "inwestycje" to za pewne odwołanie do nakładów brutto na środki trwałe - znowu gadasz głupoty tym razem o przekroczeniu 20% (2006 kwartały są w zakresie 11-17%, a w 2007 17-22%, gdzie z żadnego z obu roczników nie wychodzi nawet średnia 20%). Bezrobocie na koniec 2005 r. to niecałe 2,8 mln ludzi, a na koniec 2007 (nie wiem czemu mówisz o 2008 kiedy władza była już u POsiów) to niecałe 1,8 mln ludzi czyli spadek o 1 mln, a nie o prawie 2 jak postulujesz. Miejsca pracy - koniec 2005 -> koniec 2006 - wzrost o 200 tys. zatrudnionych, koniec 2006 -> koniec 2007 - wzrost o niespełna 300 tys. zatrudnionych czyli około pół miliona więcej ludzi aktywnych na rynku pracy, a nie ponad milion. Deficyt - nie mylmy z długiem publicznym - owszem w 2007 było poniżej limitu 3%, ale w 2006 przekraczał tą wartość. Paliwa - co do benzyny (PB95) to można się pośmiać, gdyż co prawda z okolic 4,5 ceny szły w stronę 3,5 w 2006 to praktycznie cały rok 2007 rosły i za rządów PiS były na poziomie 4,3-4,4. Nie wiem co za idiota (wujek, tata z samorządu?) przekazał Ci broszurkę, ale niech najpierw sztab speców od nieróbstwa zweryfikuje OGÓLNODOSTĘPNE dane GUS'u. -
@deathmind:
Twardym faktem jest wszystko co napisałem.
Co do ciebie to, przykro mi ale jesteś gorszy od tych których segregujesz i nazywasz jak podgatunek. Właśnie tacy ludzie jak ty , zamknięci w sobie , ograniczeni i podatni na wpływy wybrali rząd który bez wazeliny rucha teraz polski naród.
-
@Niewidoczny: Z tego wszystkiego twardym faktem jest, że co do podatku od spadków i darowizn - zrobił dobrze. Co do becikowego - czy czujesz się królikiem rozpłodowym? Bo ja nie i nie znam nikogo kto "robiłby" dzieci dla kilkuset złotych. To jest tylko i wyłącznie przyrost w zakresie marginesu społecznego - słyszałem nawet, że kolega jeszcze z czasów podstawówki (obecnie zaliczający się do owego marginesu) spłodził dzieciaka, ale ślub wziął dopiero kiedy jego wybrance skończyła się zapomoga dla samotnej matki. Wolałbym jednak ażeby iść w jakość a nie ilość, bo rozmnażanie się bezrobotnych lub dorobkiewiczów nikomu się w tym kraju nie przysłuży. Ekonomia to system naczyń połączonych, ale zarazem coś na wzór okręgu, gdzie jeden element warunkuje co dzieje się z innej strony. Wspieranie marginesu poprzez zachętę do rozmnażania co najwyżej spowoduje wzrost bezrobocia, bo nie oszukujmy się - ludzie wychodzący z "getta" to przypadki wyjątkowe. W moim rodzimym mieście też jest dzielnica z zapuszczonymi blokami gdzie ludzie całymi dniami siedzą na klatkach i gapią się na przejeżdżające auta lub/i piją. Czyli po pierwsze - zachęcając biedotę do rozpłodu potencjalnie warunkujesz zrost wydatków na zaopatrzenie społeczne. Niestety po drugie - warunkujesz przyszłą władzę, bo choć nie od dzisiaj wiadomo, że profesorów, wybitnych biznesmenów, prawników, lekarzy itp. jest mniej niż tępogłowych od machania szpadlem - to wspieranie ich rozpłodu spowoduje, że kolejne pokolenia wyborców będą składać się jeszcze w większym stopniu z nierobów, chlejusów itp. A czy margines głosuje na wybitnych prawników i ekonomistów, którzy postulują zdrowy kraj? Nie. Głosują na cwaniaczków, którzy mówią ich językiem i postulują jakieś durne hasełka, które nic nie znaczą...a no i oczywiście obiecują wsparcie państwa dla najbiedniejszych.
-
@deathmind: to co odróżnia pis od po : Efektem rządów Prawa i Sprawiedliwości, a więc koncepcji i działalności Jarosława Kaczyńskiego były daleko idące zmiany w państwie, zarówno w gospodarce, jak i w innych dziedzinach. W polityce zagranicznej wspierał działania prezydenta Lecha Kaczyńskiego, realizując wizję wolnej, niepodległej Polski, członka Europy ojczyzn, solidarnej społecznie. W kraju produkt krajowy brutto w czasie jego rządów przyrastał rocznie o ponad 6%, produkcja przemysłowa o ponad 10%, inwestycje o 20%, produkcja budowlana o ponad 60%. W okresie 2005-2007 powstało 1,2 mln miejsc pracy w kraju i spadło bezrobocie z ponad 3 mln osób w 2005 do ca 1 mln 100 tys. w 2008. Inflacja była niska a złoty stabilny. Zmniejszono deficyt finansów publicznych z około 4 proc. PKB do w 2006 do około 3 proc. PKB w 2007. Cena benzyny spadła z ok. 4,30 zł do 3,70 zł. Ponadto Kaczyński zlikwidował podatek od spadków i darowizn, zmniejszył podatek dochodowy od osób fizycznych, obniżył o ponad połowę składkę rentową, dzięki czemu wzrosły pensje pracownicze, podniósł zaś znacząco najniższą płacę. Przeprowadził zmianę ustawy o radiofonii i telewizji, zmienił skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dotychczas praktycznie w 100 proc. eseldowski, co doprowadziło do wybrania znanych dziennikarzy do zarządów mediów publicznych i wyrazistych zmian w programach. W ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności uzyskał obietnicę 67,3 mld euro na lata 2007 - 2013. Wprowadził w ramach polityki prorodzinnej nieznane w Polsce a powszechne w Europie Zachodniej odpisy od podatku na każde dziecko, wydłużył urlopy macierzyńskie, wprowadził też krytykowane przez opozycję tzw. becikowe, czyli zapomogę z tytułu urodzenia dziecka, co po dwóch latach zahamowało ujemny przyrost naturalny notowany od 2000 roku; na dożywianie dzieci przeznaczył 500 mln zł rocznie. Zainicjował politykę bezpieczeństwa energetycznego przez poszukiwanie niezależnych źródeł energii w kraju i zagranicą. Sprzeciwiał się budowie gazociągu północnego z Niemiec do Rosji, zainicjował budowę gazoportu. Wprowadził mechanizmy konkurencji w telefonii komórkowej, spadły o połowę ceny dostępu do internetu i ceny usług telefonicznych. Stworzył Urząd Komunikacji Elektronicznej przeciw monopolom. Powołał Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zajęło się skutecznym ściganiem korupcji i które stało się solą w oku SLD i rządzącej Platformy Obywatelskiej. Wprowadził sądy 24-godzinne, powołał Krajową Szkołę Sędziów i Prokuratorów. Po dwóch latach rządów PiS przestępczość kryminalna spadła o 18 proc. Odpolitycznił administrację rządową, wprowadzając ustawę o służbie cywilnej i państwowym zasobie kadrowym. Dokonał likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, powołał nowe służby specjalne. Rozpoczął restrukturyzację polskich sił zbrojnych. Przeprowadził ustawową lustrację, zahamowaną przez sprzeciw zainteresowanych. Wzmocnił pozycję Instytutu Pamięci Narodowej. Nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o ponad 10 mld zł, tj. o 26%, a niedopłacanym latami pracownikom tej branży podniesiono wynagrodzenia o blisko jedną trzecią. Za rządów PiS 86% Polaków deklarowało, że czują się szczęśliwi, a ponad 60% twierdziło, że żyje się im dostatnio.
-
@deathmind: Poprawka - co do odcinka S8 - 1 km takiego odcinka kosztuje więcej niż 1 km drogi przez Alpy.
Wkurza mnie, że głupi człowiek, który nie wie, nie umie i nie chce się znać na czymś więcej niż czubek swojego nosa - może decydować o tym kto ma rządzić całym krajem. Co to za system gdzie dwóch de.bili jest w stanie przegłosować wybitnego naukowca twierdząc, że 2 + 2 = 5? No a czym jest UE i jej poj.ebane regulacje? Ślimak to ku.rwa ryba lądowa - ja pier.dole, niech sobie jeszcze uchwalą, że żaba to odmiana orzecha włoskiego - w końcu trzeba sobie umożliwić dostęp do dotacji
Przeciętny człowiek nie musi wiedzieć co to jest dług publiczny, nie musi znać się na finansach publicznych i to jest jego wolność - no ale do cholery czemu taki łoś ma decydować o władzy? Jak się dzisiaj wygrywa wybory? Hasełkami typu: Polska to nasze wspólne dobro, Bezpieczna Polska w silnej Europie etc. No i ch.uj z tego wynika! Co mi z polityka, który mówi, że będzie walczył o dobro rodziny jak gość jest po kulturoznawstwie i na oczy ŻADNEJ USTAWY nie czytał. Taki ciemniak potem ma reformować kodeks rodzinny i opiekuńczy? Barany wybierają baranów z hasłami - tak wygląda nasz kraj. Nie wywyższam się, ale dopóki byłem gamoniem w podstawówce też głosowałbym pewnie na najładniej ubranych, miłych ludzi mówiących ciepło o kraju o nas itd. Dzisiaj wiem, że do zarządzania finansami państwa nie można zaangażować jakiegoś kur.wa "Winsenta" po politologii czy polonistyce, a po prostu wybitnego ekonomistę i to jest pierwszy warunek, a poglądy polityczne to jest kwestia nr 2, która powinna pojawiać się przy wyborze, ale SPOŚRÓD ekonomistów, a nie kolegów premiera od flaszki. Donald to kolejny ewenement - historyk zarządzający krajem - dobrze, że ku.rwa nie filozof. Krajem powinien zarządzać gość WYBITNY co najmniej w zakresie ekonomii i prawa. Tak ludzie: państwo to jest jeden wielki mechanizm ekonomiczny, który jest sterowany przez regulacje prawne. To czemu do zarządzania nim wybieracie jakichś ogródników, rolników, politologów, aktorów itd? Bo rolnik będzie dbał o dobro rolników? Z wykształceniem zawodowym do ch.uja? On może miał problem z napisaniem wypracowania na 2 strony A4, a ma teraz opiniować ustawę o KRUS?! No i to tyle o logice przeciętnego Polaka
Andrzej Seremet - taki żart, oczywiście...
-
Władza odzwierciedla poziom naszego społeczeństwa - średnio rozgarnięty cwaniaczek, który jak nie ukręci na lewo to dostaje zatwardzenia przed snem.
PiS vs PO. W czym różnica? Powiedzmy sobie jasno: jedyna widoczna różnica to (do niedawna) sympatyzowanie z Federacją Rosyjską w wykonaniu rządu PO. Zaopatrzenie społeczne? Obie partie są za oskładkowywaniem wszystkiego co wiąże się z forsą idącą do kieszeni obywatela. Podatki? Obie partie nie mają pomysłu na realną modernizację systemu podatkowego w Polsce, który rokrocznie przynosi coraz niższe dochody publiczne co wynika z rozrostu działań zwanych enigmatycznie "optymalizacją podatkową". To termin obcy dla prostego człowieka, bo przeciętny Polak nawet dochodu w skali roku nie ma takiego ażeby zapewnić sobie optymalizację podatkową, bo to nie porada prawna za 50 zł
To jest deal dla podmiotu, który ma rocznie np. 100 mln zł dochodu i nie na rękę jest mu bujać 19 milionów samego CIT'u. A dróg jest wiele - banki lubują się w ulgach na nowe technologie (umożliwia odcięcie do 50% kwoty podatku należnego). A kto zapewnia te kombinowane ścieżki? No nie Ty czy ja, a politycy uchwalający taką a nie inną treść ustawy zmieniającej ustawę np. o CIT. Idąc dalej - armia: w obu przypadkach pierdzieli się o specjalizacji. No dzięki - w razie wojny obroni nas 10 tysięcy G.I. Joe? Mieliśmy mieć 300 tysięcy zbrojnych i co? Jeżeli odjąć urzędasów i inne ciamajdy to gości zdolnych iść z karabinem na wojnę nie będzie nawet 100 tysięcy czyli mieszkańcy stolicy mogliby ich zadeptać. Infrastruktura - obie partie to ludzie z dawnym podejściem do świata - chcesz rządzić to musisz ustawić kolegów po urzędach centralnych jak i lokalnych, a koledzy lubią pieniążki. Potem afery, że ktoś stawia sobie budynek za 10 mln, albo zamawia fotele do MSZ za 15 tys. zł od sztuki. To już nawet dalej idąca sprawa, bo obok luksusu taki gość z pewnością dostanie grant od przedsiębiorcy, który wygrał przetarg. Drogi? My 40 km autostrady budujemy i budujemy. W stolicy zjazdy z trasy łazienkowskiej ponad rok rozwalone. Mam znajomego, którego ojciec jest inżynierem i wiecie ile takie coś się buduje? Jeżeli odjąć czas na planowanie, zorganizowanie sprzętu itd. czyli generalnie otoczenie przetargu - faktyczna robota jest do zrobienia w mniej jak miesiąc. No ale po co tak szybko
Dniówka leci, zgłasza się nowe nieprzewidziane koszty itd. jak na tunelu Toruńskiej (mowa o tym słynnym odcinku S8 wartym więcej niż 1 km drogi wewnątrz góry w Szwajcarii) gdzie są świadkowie (np. kierowcy), którzy widzieli jak kilka razy jedną warstwę się zrywa i na nowo nakłada (ponoć im nie wychodziło), a nie mówimy o opóźnieniu trwającym parę dni - taki proceder trwał miesiącami. Do Rosji nam brakuje, ale żyjemy w kraju bydlaków rządzonych przez bydlaków. A autostrady też mamy piękne - szkoda, że trasa Warszawa - Berlin w obie strony x 2 to koszt podobny do rocznego biletu na autostrady w Niemczech
-
@deathmind: tą broszurke przekazała mi potajemnie Twoja stara , podnosząc głowę z pomiędzy moich kolan , skoro już pytasz co u rodziny
Co do tego co napisałem , to możesz sobie interpretować to jak chcesz , ale takie właśnie są fakty . PO zajechało ten kraj jak niemcy warszawe w 44 ! , a nawet gorzej bo to polak polakowi kradnie z miski ! Kłucą nas i nastawiają przeciwko sobie żeby dalej rządzić , a że część z nas jak Ty jest podatnych na wpływy i manipulację to dlatego jest jak jest i to im wszystkim pasuje. Z tym że na pewno wole rządy PiS-u gdzie czułem się bądź co bądź obywatelem na jakimś poziomie , bo teraz to czuje się że jestem okradany z ulg itp. , narzuca się na mnie podatki i haracze , a szef mojego rządu robi laskę na prawo i lewo tylko żeby się nachapać przed śmiercią. Szmaciarze bez honoru rządzą tym państwem , i tyle w temacie ! -
@Niewidoczny: Ech no skoro chcesz kacyku - pełne dane pomiarowe to rok 2006 i prawie cały 2007 (do listopada). Końcówki 2005 nie liczmy, bo to raptem 2 miesiące czyli mniej jak 20%. Co do wzrostu PKB o około 6% w skali roku - zgoda. Tylko co wg Ciebie oznacza PKB? Rozumiesz w ogóle ten wskaźnik, bo dla wielu ekonomistów jest średnio referencyjny jeżeli chodzi o stan gospodarki, ponieważ powinniśmy na nią patrzeć w sposób bardziej antropomorficzny. Czy wytworzenie dóbr i usług w większej ilości wg Ciebie stanowi o zamożności Kowalskiego? Pośrednio tak, ale może też pośrednio ją ograniczać (w razie woli możemy rozwinąć tematykę PK
. Przemysł - ok. Budownictwo - bajki piszesz o 60% (w 2006 r. żaden kwartał nie przekroczył przyrostu 20% względem 2005, a średnia jest poniżej 15%; z kolei w 2007 r. masz tylko 1Q 40%, a pozostałe 8-17%). Laickie określenie "inwestycje" to za pewne odwołanie do nakładów brutto na środki trwałe - znowu gadasz głupoty tym razem o przekroczeniu 20% (2006 kwartały są w zakresie 11-17%, a w 2007 17-22%, gdzie z żadnego z obu roczników nie wychodzi nawet średnia 20%). Bezrobocie na koniec 2005 r. to niecałe 2,8 mln ludzi, a na koniec 2007 (nie wiem czemu mówisz o 2008 kiedy władza była już u POsiów) to niecałe 1,8 mln ludzi czyli spadek o 1 mln, a nie o prawie 2 jak postulujesz. Miejsca pracy - koniec 2005 -> koniec 2006 - wzrost o 200 tys. zatrudnionych, koniec 2006 -> koniec 2007 - wzrost o niespełna 300 tys. zatrudnionych czyli około pół miliona więcej ludzi aktywnych na rynku pracy, a nie ponad milion. Deficyt - nie mylmy z długiem publicznym - owszem w 2007 było poniżej limitu 3%, ale w 2006 przekraczał tą wartość. Paliwa - co do benzyny (PB95) to można się pośmiać, gdyż co prawda z okolic 4,5 ceny szły w stronę 3,5 w 2006 to praktycznie cały rok 2007 rosły i za rządów PiS były na poziomie 4,3-4,4. Nie wiem co za idiota (wujek, tata z samorządu?) przekazał Ci broszurkę, ale niech najpierw sztab speców od nieróbstwa zweryfikuje OGÓLNODOSTĘPNE dane GUS'u. -
@deathmind:
Twardym faktem jest wszystko co napisałem.
Co do ciebie to, przykro mi ale jesteś gorszy od tych których segregujesz i nazywasz jak podgatunek. Właśnie tacy ludzie jak ty , zamknięci w sobie , ograniczeni i podatni na wpływy wybrali rząd który bez wazeliny rucha teraz polski naród.
-
@Niewidoczny: Z tego wszystkiego twardym faktem jest, że co do podatku od spadków i darowizn - zrobił dobrze. Co do becikowego - czy czujesz się królikiem rozpłodowym? Bo ja nie i nie znam nikogo kto "robiłby" dzieci dla kilkuset złotych. To jest tylko i wyłącznie przyrost w zakresie marginesu społecznego - słyszałem nawet, że kolega jeszcze z czasów podstawówki (obecnie zaliczający się do owego marginesu) spłodził dzieciaka, ale ślub wziął dopiero kiedy jego wybrance skończyła się zapomoga dla samotnej matki. Wolałbym jednak ażeby iść w jakość a nie ilość, bo rozmnażanie się bezrobotnych lub dorobkiewiczów nikomu się w tym kraju nie przysłuży. Ekonomia to system naczyń połączonych, ale zarazem coś na wzór okręgu, gdzie jeden element warunkuje co dzieje się z innej strony. Wspieranie marginesu poprzez zachętę do rozmnażania co najwyżej spowoduje wzrost bezrobocia, bo nie oszukujmy się - ludzie wychodzący z "getta" to przypadki wyjątkowe. W moim rodzimym mieście też jest dzielnica z zapuszczonymi blokami gdzie ludzie całymi dniami siedzą na klatkach i gapią się na przejeżdżające auta lub/i piją. Czyli po pierwsze - zachęcając biedotę do rozpłodu potencjalnie warunkujesz zrost wydatków na zaopatrzenie społeczne. Niestety po drugie - warunkujesz przyszłą władzę, bo choć nie od dzisiaj wiadomo, że profesorów, wybitnych biznesmenów, prawników, lekarzy itp. jest mniej niż tępogłowych od machania szpadlem - to wspieranie ich rozpłodu spowoduje, że kolejne pokolenia wyborców będą składać się jeszcze w większym stopniu z nierobów, chlejusów itp. A czy margines głosuje na wybitnych prawników i ekonomistów, którzy postulują zdrowy kraj? Nie. Głosują na cwaniaczków, którzy mówią ich językiem i postulują jakieś durne hasełka, które nic nie znaczą...a no i oczywiście obiecują wsparcie państwa dla najbiedniejszych.
-
@deathmind: to co odróżnia pis od po : Efektem rządów Prawa i Sprawiedliwości, a więc koncepcji i działalności Jarosława Kaczyńskiego były daleko idące zmiany w państwie, zarówno w gospodarce, jak i w innych dziedzinach. W polityce zagranicznej wspierał działania prezydenta Lecha Kaczyńskiego, realizując wizję wolnej, niepodległej Polski, członka Europy ojczyzn, solidarnej społecznie. W kraju produkt krajowy brutto w czasie jego rządów przyrastał rocznie o ponad 6%, produkcja przemysłowa o ponad 10%, inwestycje o 20%, produkcja budowlana o ponad 60%. W okresie 2005-2007 powstało 1,2 mln miejsc pracy w kraju i spadło bezrobocie z ponad 3 mln osób w 2005 do ca 1 mln 100 tys. w 2008. Inflacja była niska a złoty stabilny. Zmniejszono deficyt finansów publicznych z około 4 proc. PKB do w 2006 do około 3 proc. PKB w 2007. Cena benzyny spadła z ok. 4,30 zł do 3,70 zł. Ponadto Kaczyński zlikwidował podatek od spadków i darowizn, zmniejszył podatek dochodowy od osób fizycznych, obniżył o ponad połowę składkę rentową, dzięki czemu wzrosły pensje pracownicze, podniósł zaś znacząco najniższą płacę. Przeprowadził zmianę ustawy o radiofonii i telewizji, zmienił skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dotychczas praktycznie w 100 proc. eseldowski, co doprowadziło do wybrania znanych dziennikarzy do zarządów mediów publicznych i wyrazistych zmian w programach. W ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności uzyskał obietnicę 67,3 mld euro na lata 2007 - 2013. Wprowadził w ramach polityki prorodzinnej nieznane w Polsce a powszechne w Europie Zachodniej odpisy od podatku na każde dziecko, wydłużył urlopy macierzyńskie, wprowadził też krytykowane przez opozycję tzw. becikowe, czyli zapomogę z tytułu urodzenia dziecka, co po dwóch latach zahamowało ujemny przyrost naturalny notowany od 2000 roku; na dożywianie dzieci przeznaczył 500 mln zł rocznie. Zainicjował politykę bezpieczeństwa energetycznego przez poszukiwanie niezależnych źródeł energii w kraju i zagranicą. Sprzeciwiał się budowie gazociągu północnego z Niemiec do Rosji, zainicjował budowę gazoportu. Wprowadził mechanizmy konkurencji w telefonii komórkowej, spadły o połowę ceny dostępu do internetu i ceny usług telefonicznych. Stworzył Urząd Komunikacji Elektronicznej przeciw monopolom. Powołał Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zajęło się skutecznym ściganiem korupcji i które stało się solą w oku SLD i rządzącej Platformy Obywatelskiej. Wprowadził sądy 24-godzinne, powołał Krajową Szkołę Sędziów i Prokuratorów. Po dwóch latach rządów PiS przestępczość kryminalna spadła o 18 proc. Odpolitycznił administrację rządową, wprowadzając ustawę o służbie cywilnej i państwowym zasobie kadrowym. Dokonał likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, powołał nowe służby specjalne. Rozpoczął restrukturyzację polskich sił zbrojnych. Przeprowadził ustawową lustrację, zahamowaną przez sprzeciw zainteresowanych. Wzmocnił pozycję Instytutu Pamięci Narodowej. Nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o ponad 10 mld zł, tj. o 26%, a niedopłacanym latami pracownikom tej branży podniesiono wynagrodzenia o blisko jedną trzecią. Za rządów PiS 86% Polaków deklarowało, że czują się szczęśliwi, a ponad 60% twierdziło, że żyje się im dostatnio.
-
@deathmind: Poprawka - co do odcinka S8 - 1 km takiego odcinka kosztuje więcej niż 1 km drogi przez Alpy.
Wkurza mnie, że głupi człowiek, który nie wie, nie umie i nie chce się znać na czymś więcej niż czubek swojego nosa - może decydować o tym kto ma rządzić całym krajem. Co to za system gdzie dwóch de.bili jest w stanie przegłosować wybitnego naukowca twierdząc, że 2 + 2 = 5? No a czym jest UE i jej poj.ebane regulacje? Ślimak to ku.rwa ryba lądowa - ja pier.dole, niech sobie jeszcze uchwalą, że żaba to odmiana orzecha włoskiego - w końcu trzeba sobie umożliwić dostęp do dotacji
Przeciętny człowiek nie musi wiedzieć co to jest dług publiczny, nie musi znać się na finansach publicznych i to jest jego wolność - no ale do cholery czemu taki łoś ma decydować o władzy? Jak się dzisiaj wygrywa wybory? Hasełkami typu: Polska to nasze wspólne dobro, Bezpieczna Polska w silnej Europie etc. No i ch.uj z tego wynika! Co mi z polityka, który mówi, że będzie walczył o dobro rodziny jak gość jest po kulturoznawstwie i na oczy ŻADNEJ USTAWY nie czytał. Taki ciemniak potem ma reformować kodeks rodzinny i opiekuńczy? Barany wybierają baranów z hasłami - tak wygląda nasz kraj. Nie wywyższam się, ale dopóki byłem gamoniem w podstawówce też głosowałbym pewnie na najładniej ubranych, miłych ludzi mówiących ciepło o kraju o nas itd. Dzisiaj wiem, że do zarządzania finansami państwa nie można zaangażować jakiegoś kur.wa "Winsenta" po politologii czy polonistyce, a po prostu wybitnego ekonomistę i to jest pierwszy warunek, a poglądy polityczne to jest kwestia nr 2, która powinna pojawiać się przy wyborze, ale SPOŚRÓD ekonomistów, a nie kolegów premiera od flaszki. Donald to kolejny ewenement - historyk zarządzający krajem - dobrze, że ku.rwa nie filozof. Krajem powinien zarządzać gość WYBITNY co najmniej w zakresie ekonomii i prawa. Tak ludzie: państwo to jest jeden wielki mechanizm ekonomiczny, który jest sterowany przez regulacje prawne. To czemu do zarządzania nim wybieracie jakichś ogródników, rolników, politologów, aktorów itd? Bo rolnik będzie dbał o dobro rolników? Z wykształceniem zawodowym do ch.uja? On może miał problem z napisaniem wypracowania na 2 strony A4, a ma teraz opiniować ustawę o KRUS?! No i to tyle o logice przeciętnego Polaka
Andrzej Seremet - taki żart, oczywiście...
-
Władza odzwierciedla poziom naszego społeczeństwa - średnio rozgarnięty cwaniaczek, który jak nie ukręci na lewo to dostaje zatwardzenia przed snem.
PiS vs PO. W czym różnica? Powiedzmy sobie jasno: jedyna widoczna różnica to (do niedawna) sympatyzowanie z Federacją Rosyjską w wykonaniu rządu PO. Zaopatrzenie społeczne? Obie partie są za oskładkowywaniem wszystkiego co wiąże się z forsą idącą do kieszeni obywatela. Podatki? Obie partie nie mają pomysłu na realną modernizację systemu podatkowego w Polsce, który rokrocznie przynosi coraz niższe dochody publiczne co wynika z rozrostu działań zwanych enigmatycznie "optymalizacją podatkową". To termin obcy dla prostego człowieka, bo przeciętny Polak nawet dochodu w skali roku nie ma takiego ażeby zapewnić sobie optymalizację podatkową, bo to nie porada prawna za 50 zł
To jest deal dla podmiotu, który ma rocznie np. 100 mln zł dochodu i nie na rękę jest mu bujać 19 milionów samego CIT'u. A dróg jest wiele - banki lubują się w ulgach na nowe technologie (umożliwia odcięcie do 50% kwoty podatku należnego). A kto zapewnia te kombinowane ścieżki? No nie Ty czy ja, a politycy uchwalający taką a nie inną treść ustawy zmieniającej ustawę np. o CIT. Idąc dalej - armia: w obu przypadkach pierdzieli się o specjalizacji. No dzięki - w razie wojny obroni nas 10 tysięcy G.I. Joe? Mieliśmy mieć 300 tysięcy zbrojnych i co? Jeżeli odjąć urzędasów i inne ciamajdy to gości zdolnych iść z karabinem na wojnę nie będzie nawet 100 tysięcy czyli mieszkańcy stolicy mogliby ich zadeptać. Infrastruktura - obie partie to ludzie z dawnym podejściem do świata - chcesz rządzić to musisz ustawić kolegów po urzędach centralnych jak i lokalnych, a koledzy lubią pieniążki. Potem afery, że ktoś stawia sobie budynek za 10 mln, albo zamawia fotele do MSZ za 15 tys. zł od sztuki. To już nawet dalej idąca sprawa, bo obok luksusu taki gość z pewnością dostanie grant od przedsiębiorcy, który wygrał przetarg. Drogi? My 40 km autostrady budujemy i budujemy. W stolicy zjazdy z trasy łazienkowskiej ponad rok rozwalone. Mam znajomego, którego ojciec jest inżynierem i wiecie ile takie coś się buduje? Jeżeli odjąć czas na planowanie, zorganizowanie sprzętu itd. czyli generalnie otoczenie przetargu - faktyczna robota jest do zrobienia w mniej jak miesiąc. No ale po co tak szybko
Dniówka leci, zgłasza się nowe nieprzewidziane koszty itd. jak na tunelu Toruńskiej (mowa o tym słynnym odcinku S8 wartym więcej niż 1 km drogi wewnątrz góry w Szwajcarii) gdzie są świadkowie (np. kierowcy), którzy widzieli jak kilka razy jedną warstwę się zrywa i na nowo nakłada (ponoć im nie wychodziło), a nie mówimy o opóźnieniu trwającym parę dni - taki proceder trwał miesiącami. Do Rosji nam brakuje, ale żyjemy w kraju bydlaków rządzonych przez bydlaków. A autostrady też mamy piękne - szkoda, że trasa Warszawa - Berlin w obie strony x 2 to koszt podobny do rocznego biletu na autostrady w Niemczech
-
@deathmind: tą broszurke przekazała mi potajemnie Twoja stara , podnosząc głowę z pomiędzy moich kolan , skoro już pytasz co u rodziny
Co do tego co napisałem , to możesz sobie interpretować to jak chcesz , ale takie właśnie są fakty . PO zajechało ten kraj jak niemcy warszawe w 44 ! , a nawet gorzej bo to polak polakowi kradnie z miski ! Kłucą nas i nastawiają przeciwko sobie żeby dalej rządzić , a że część z nas jak Ty jest podatnych na wpływy i manipulację to dlatego jest jak jest i to im wszystkim pasuje. Z tym że na pewno wole rządy PiS-u gdzie czułem się bądź co bądź obywatelem na jakimś poziomie , bo teraz to czuje się że jestem okradany z ulg itp. , narzuca się na mnie podatki i haracze , a szef mojego rządu robi laskę na prawo i lewo tylko żeby się nachapać przed śmiercią. Szmaciarze bez honoru rządzą tym państwem , i tyle w temacie ! -
@Niewidoczny: Ech no skoro chcesz kacyku - pełne dane pomiarowe to rok 2006 i prawie cały 2007 (do listopada). Końcówki 2005 nie liczmy, bo to raptem 2 miesiące czyli mniej jak 20%. Co do wzrostu PKB o około 6% w skali roku - zgoda. Tylko co wg Ciebie oznacza PKB? Rozumiesz w ogóle ten wskaźnik, bo dla wielu ekonomistów jest średnio referencyjny jeżeli chodzi o stan gospodarki, ponieważ powinniśmy na nią patrzeć w sposób bardziej antropomorficzny. Czy wytworzenie dóbr i usług w większej ilości wg Ciebie stanowi o zamożności Kowalskiego? Pośrednio tak, ale może też pośrednio ją ograniczać (w razie woli możemy rozwinąć tematykę PK
. Przemysł - ok. Budownictwo - bajki piszesz o 60% (w 2006 r. żaden kwartał nie przekroczył przyrostu 20% względem 2005, a średnia jest poniżej 15%; z kolei w 2007 r. masz tylko 1Q 40%, a pozostałe 8-17%). Laickie określenie "inwestycje" to za pewne odwołanie do nakładów brutto na środki trwałe - znowu gadasz głupoty tym razem o przekroczeniu 20% (2006 kwartały są w zakresie 11-17%, a w 2007 17-22%, gdzie z żadnego z obu roczników nie wychodzi nawet średnia 20%). Bezrobocie na koniec 2005 r. to niecałe 2,8 mln ludzi, a na koniec 2007 (nie wiem czemu mówisz o 2008 kiedy władza była już u POsiów) to niecałe 1,8 mln ludzi czyli spadek o 1 mln, a nie o prawie 2 jak postulujesz. Miejsca pracy - koniec 2005 -> koniec 2006 - wzrost o 200 tys. zatrudnionych, koniec 2006 -> koniec 2007 - wzrost o niespełna 300 tys. zatrudnionych czyli około pół miliona więcej ludzi aktywnych na rynku pracy, a nie ponad milion. Deficyt - nie mylmy z długiem publicznym - owszem w 2007 było poniżej limitu 3%, ale w 2006 przekraczał tą wartość. Paliwa - co do benzyny (PB95) to można się pośmiać, gdyż co prawda z okolic 4,5 ceny szły w stronę 3,5 w 2006 to praktycznie cały rok 2007 rosły i za rządów PiS były na poziomie 4,3-4,4. Nie wiem co za idiota (wujek, tata z samorządu?) przekazał Ci broszurkę, ale niech najpierw sztab speców od nieróbstwa zweryfikuje OGÓLNODOSTĘPNE dane GUS'u. -
@deathmind:
Twardym faktem jest wszystko co napisałem.
Co do ciebie to, przykro mi ale jesteś gorszy od tych których segregujesz i nazywasz jak podgatunek. Właśnie tacy ludzie jak ty , zamknięci w sobie , ograniczeni i podatni na wpływy wybrali rząd który bez wazeliny rucha teraz polski naród.
-
@Niewidoczny: Z tego wszystkiego twardym faktem jest, że co do podatku od spadków i darowizn - zrobił dobrze. Co do becikowego - czy czujesz się królikiem rozpłodowym? Bo ja nie i nie znam nikogo kto "robiłby" dzieci dla kilkuset złotych. To jest tylko i wyłącznie przyrost w zakresie marginesu społecznego - słyszałem nawet, że kolega jeszcze z czasów podstawówki (obecnie zaliczający się do owego marginesu) spłodził dzieciaka, ale ślub wziął dopiero kiedy jego wybrance skończyła się zapomoga dla samotnej matki. Wolałbym jednak ażeby iść w jakość a nie ilość, bo rozmnażanie się bezrobotnych lub dorobkiewiczów nikomu się w tym kraju nie przysłuży. Ekonomia to system naczyń połączonych, ale zarazem coś na wzór okręgu, gdzie jeden element warunkuje co dzieje się z innej strony. Wspieranie marginesu poprzez zachętę do rozmnażania co najwyżej spowoduje wzrost bezrobocia, bo nie oszukujmy się - ludzie wychodzący z "getta" to przypadki wyjątkowe. W moim rodzimym mieście też jest dzielnica z zapuszczonymi blokami gdzie ludzie całymi dniami siedzą na klatkach i gapią się na przejeżdżające auta lub/i piją. Czyli po pierwsze - zachęcając biedotę do rozpłodu potencjalnie warunkujesz zrost wydatków na zaopatrzenie społeczne. Niestety po drugie - warunkujesz przyszłą władzę, bo choć nie od dzisiaj wiadomo, że profesorów, wybitnych biznesmenów, prawników, lekarzy itp. jest mniej niż tępogłowych od machania szpadlem - to wspieranie ich rozpłodu spowoduje, że kolejne pokolenia wyborców będą składać się jeszcze w większym stopniu z nierobów, chlejusów itp. A czy margines głosuje na wybitnych prawników i ekonomistów, którzy postulują zdrowy kraj? Nie. Głosują na cwaniaczków, którzy mówią ich językiem i postulują jakieś durne hasełka, które nic nie znaczą...a no i oczywiście obiecują wsparcie państwa dla najbiedniejszych.
-
@deathmind: to co odróżnia pis od po : Efektem rządów Prawa i Sprawiedliwości, a więc koncepcji i działalności Jarosława Kaczyńskiego były daleko idące zmiany w państwie, zarówno w gospodarce, jak i w innych dziedzinach. W polityce zagranicznej wspierał działania prezydenta Lecha Kaczyńskiego, realizując wizję wolnej, niepodległej Polski, członka Europy ojczyzn, solidarnej społecznie. W kraju produkt krajowy brutto w czasie jego rządów przyrastał rocznie o ponad 6%, produkcja przemysłowa o ponad 10%, inwestycje o 20%, produkcja budowlana o ponad 60%. W okresie 2005-2007 powstało 1,2 mln miejsc pracy w kraju i spadło bezrobocie z ponad 3 mln osób w 2005 do ca 1 mln 100 tys. w 2008. Inflacja była niska a złoty stabilny. Zmniejszono deficyt finansów publicznych z około 4 proc. PKB do w 2006 do około 3 proc. PKB w 2007. Cena benzyny spadła z ok. 4,30 zł do 3,70 zł. Ponadto Kaczyński zlikwidował podatek od spadków i darowizn, zmniejszył podatek dochodowy od osób fizycznych, obniżył o ponad połowę składkę rentową, dzięki czemu wzrosły pensje pracownicze, podniósł zaś znacząco najniższą płacę. Przeprowadził zmianę ustawy o radiofonii i telewizji, zmienił skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, dotychczas praktycznie w 100 proc. eseldowski, co doprowadziło do wybrania znanych dziennikarzy do zarządów mediów publicznych i wyrazistych zmian w programach. W ramach funduszy strukturalnych i Funduszu Spójności uzyskał obietnicę 67,3 mld euro na lata 2007 - 2013. Wprowadził w ramach polityki prorodzinnej nieznane w Polsce a powszechne w Europie Zachodniej odpisy od podatku na każde dziecko, wydłużył urlopy macierzyńskie, wprowadził też krytykowane przez opozycję tzw. becikowe, czyli zapomogę z tytułu urodzenia dziecka, co po dwóch latach zahamowało ujemny przyrost naturalny notowany od 2000 roku; na dożywianie dzieci przeznaczył 500 mln zł rocznie. Zainicjował politykę bezpieczeństwa energetycznego przez poszukiwanie niezależnych źródeł energii w kraju i zagranicą. Sprzeciwiał się budowie gazociągu północnego z Niemiec do Rosji, zainicjował budowę gazoportu. Wprowadził mechanizmy konkurencji w telefonii komórkowej, spadły o połowę ceny dostępu do internetu i ceny usług telefonicznych. Stworzył Urząd Komunikacji Elektronicznej przeciw monopolom. Powołał Centralne Biuro Antykorupcyjne, które zajęło się skutecznym ściganiem korupcji i które stało się solą w oku SLD i rządzącej Platformy Obywatelskiej. Wprowadził sądy 24-godzinne, powołał Krajową Szkołę Sędziów i Prokuratorów. Po dwóch latach rządów PiS przestępczość kryminalna spadła o 18 proc. Odpolitycznił administrację rządową, wprowadzając ustawę o służbie cywilnej i państwowym zasobie kadrowym. Dokonał likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych, powołał nowe służby specjalne. Rozpoczął restrukturyzację polskich sił zbrojnych. Przeprowadził ustawową lustrację, zahamowaną przez sprzeciw zainteresowanych. Wzmocnił pozycję Instytutu Pamięci Narodowej. Nakłady na ochronę zdrowia wzrosły o ponad 10 mld zł, tj. o 26%, a niedopłacanym latami pracownikom tej branży podniesiono wynagrodzenia o blisko jedną trzecią. Za rządów PiS 86% Polaków deklarowało, że czują się szczęśliwi, a ponad 60% twierdziło, że żyje się im dostatnio.
-
@deathmind: Poprawka - co do odcinka S8 - 1 km takiego odcinka kosztuje więcej niż 1 km drogi przez Alpy.
Wkurza mnie, że głupi człowiek, który nie wie, nie umie i nie chce się znać na czymś więcej niż czubek swojego nosa - może decydować o tym kto ma rządzić całym krajem. Co to za system gdzie dwóch de.bili jest w stanie przegłosować wybitnego naukowca twierdząc, że 2 + 2 = 5? No a czym jest UE i jej poj.ebane regulacje? Ślimak to ku.rwa ryba lądowa - ja pier.dole, niech sobie jeszcze uchwalą, że żaba to odmiana orzecha włoskiego - w końcu trzeba sobie umożliwić dostęp do dotacji
Przeciętny człowiek nie musi wiedzieć co to jest dług publiczny, nie musi znać się na finansach publicznych i to jest jego wolność - no ale do cholery czemu taki łoś ma decydować o władzy? Jak się dzisiaj wygrywa wybory? Hasełkami typu: Polska to nasze wspólne dobro, Bezpieczna Polska w silnej Europie etc. No i ch.uj z tego wynika! Co mi z polityka, który mówi, że będzie walczył o dobro rodziny jak gość jest po kulturoznawstwie i na oczy ŻADNEJ USTAWY nie czytał. Taki ciemniak potem ma reformować kodeks rodzinny i opiekuńczy? Barany wybierają baranów z hasłami - tak wygląda nasz kraj. Nie wywyższam się, ale dopóki byłem gamoniem w podstawówce też głosowałbym pewnie na najładniej ubranych, miłych ludzi mówiących ciepło o kraju o nas itd. Dzisiaj wiem, że do zarządzania finansami państwa nie można zaangażować jakiegoś kur.wa "Winsenta" po politologii czy polonistyce, a po prostu wybitnego ekonomistę i to jest pierwszy warunek, a poglądy polityczne to jest kwestia nr 2, która powinna pojawiać się przy wyborze, ale SPOŚRÓD ekonomistów, a nie kolegów premiera od flaszki. Donald to kolejny ewenement - historyk zarządzający krajem - dobrze, że ku.rwa nie filozof. Krajem powinien zarządzać gość WYBITNY co najmniej w zakresie ekonomii i prawa. Tak ludzie: państwo to jest jeden wielki mechanizm ekonomiczny, który jest sterowany przez regulacje prawne. To czemu do zarządzania nim wybieracie jakichś ogródników, rolników, politologów, aktorów itd? Bo rolnik będzie dbał o dobro rolników? Z wykształceniem zawodowym do ch.uja? On może miał problem z napisaniem wypracowania na 2 strony A4, a ma teraz opiniować ustawę o KRUS?! No i to tyle o logice przeciętnego Polaka
"Złodzieje z Wiejskiej oddajcie Polskę" - Manifest Zbigniewa Stonogi
AdBuster - magiczny Wąż z Mango!
Podatek na brykiet
Smutny Autobus
-
lepiej by zrobili, jakby go odremontowali...ta animacja przekazuje bardziej to, że eutanazja jest czymś dobrym, aniżeli to, że "ważnym jest, by nasze dzieci jeździły bezpiecznym autobusem"...nie trzeba być profesorem, by zauważyć, że ten autobus jest spersonifikowany. Ma uczucia, żyje, widzi, słyszy, myśli etc. W pewnym momencie ma "myśli samobójcze". No sorry, ale coś tu nie gra...i jeszcze ten motyl symbolizujący nadzieję. A potem takie rozczarowanie...ruda małpa kliknęła przycisk i popsuła urok całego filmu...
-
@michal26: TA RUDA MAŁPA TO AKURAT IM WYSZŁA , TO DONALD TUSK , CZŁOWIEK KTÓRY ŻEBY ZACHOWAĆ STOŁEK I NAKRAŚĆ POŚLE NAS WSZYSTKICH DO PIACHU CHOĆBYŚMI BŁAGALI !!!! to jest prawdziwy przekaz !!!
-
@zuhh: mi wystarczy świadomość, że za nasze pieniądze...generalnie przez większą część byłem pod wrażeniem..cóż..taki jest już nasz Rząd, że wszystko pięknie, fajnie, do pewnego momentu. Potem okazuje się, że to ch**nia z grzybnią...Przepraszam za wyrażenie, ale tak to niestety wygląda i to tylko kolejny dowód na to
Smutny Autobus
-
lepiej by zrobili, jakby go odremontowali...ta animacja przekazuje bardziej to, że eutanazja jest czymś dobrym, aniżeli to, że "ważnym jest, by nasze dzieci jeździły bezpiecznym autobusem"...nie trzeba być profesorem, by zauważyć, że ten autobus jest spersonifikowany. Ma uczucia, żyje, widzi, słyszy, myśli etc. W pewnym momencie ma "myśli samobójcze". No sorry, ale coś tu nie gra...i jeszcze ten motyl symbolizujący nadzieję. A potem takie rozczarowanie...ruda małpa kliknęła przycisk i popsuła urok całego filmu...
-
@michal26: TA RUDA MAŁPA TO AKURAT IM WYSZŁA , TO DONALD TUSK , CZŁOWIEK KTÓRY ŻEBY ZACHOWAĆ STOŁEK I NAKRAŚĆ POŚLE NAS WSZYSTKICH DO PIACHU CHOĆBYŚMI BŁAGALI !!!! to jest prawdziwy przekaz !!!
-
@zuhh: mi wystarczy świadomość, że za nasze pieniądze...generalnie przez większą część byłem pod wrażeniem..cóż..taki jest już nasz Rząd, że wszystko pięknie, fajnie, do pewnego momentu. Potem okazuje się, że to ch**nia z grzybnią...Przepraszam za wyrażenie, ale tak to niestety wygląda i to tylko kolejny dowód na to
Krzysztof Szczerski i jego przemówienie ws. afery podsłuchowej
Przewożenie samochodu helikopterem?
-
@faral1977: stoi sobie facet samochodem gdzieś gdzie nie widać ludzi , jakaś budowa , zamknięta ulica , a tu mały frajer zaczyna go kamerować , sam bym się zdenerwował że tak boli to tego konfidenta że na samochód go nigdy porządny stać nie będzie. JEBAĆ KONFIDENTÓW !!
-
@faral1977: mylisz się przygłupie , bardzo dobrze, że tępi się cwaniactwo i buractwo a prawo obowiązuje każdego bez wyjątku , to właśnie takie imbecyle myślą , że sa lepsi od innych bo co bo ON MA AŁDI - frajerstwo przesiadło się z bełemek do Ałdic a słoma z buciorów nadal wystaje i wydaje im się , że mogą być bezkarni, w krajach prawa nie ma czegoś takiego , nikt nikogo nie straszy wybiciem zębów bo szanuje się innych a jeżeli już dojdzie do incydentu to agresor nie wywinie się i najczęściej jest odsiadka a nie zawiasy jak u nas np. 4 miesiące w Szwecji, paki za napaść lekką czyli na przykład szybki prosty + miażdżące odszkodowanie dla ofiary jak ma w miarę przyzwoitego prawnika przy grubszych sprawach można agresora ZRUJNOWAĆ i to dosłownie z konfiskatą mienia włącznie. Tak więc zastanów się na przyszłość jak zamierzasz smarować farmazony. BURAKÓW SIĘ TĘPI BO TU NIE ROSJA I NIE POWINNO BYĆ LEPSZYCH I LEPSIEJSZYCH !!!
Odwaga czy zwykła głupota?
Chłop z brodą przebrany za babę wygrywa Eurowizję!
-
To jest dowód na to że MEDIA SĄ OPANOWANE PRZEZ WYNATURZEŃCÓW ( ped#@y, lesby, transy, gendery i inne zj@%y ) chorych psychicznie i genetycznie ludzi którzy chcą świat zniżyć do swojego poziomu ułomności fizycznej i seksualnej.
To jest chore i wszystkich ich powinno się leczyć pod kontem przystosowania do kontynuacji gatunku ludzkiego a nie zachęcać jeszcze do wychodzenia na ulice i propagowania upadku naturalnej formy rozmnażania się, czyli degeneracji i upadku ludzkości.
-
@Niewidoczny: ...chciałbym aby dobrze mnie zrozumiano, każdy człowiek ma prawo żyć i korzystać z życia , jestem za tym żeby nie dyskryminować nikogo, żeby pomagać na każdy możliwy sposób , ale nie za tym co się teraz dzieje, bo to się skończy propagowaniem obojnactwa, dewiacji seksualnych , a w końcu zoofilii pedofilii i nie wiadomo czego jeszcze. Może brzmi jak science fiction , ale kiedy byłem dzieckiem to science fiction to był obraz 3d w telefonie komórkowym, ba telefon to był na poczcie , a teraz google glass kupujesz w byle jakim sklepie, do tego sprzedawca nie rzadko wygląda jak ze statku enterprise, ludzie stali się anonimowi i obojętni , nie mówiąc o tym że są klasy w których 2/3 uczniów się tnie. Gdzie idziemy i jaką starość, jaką przyszłość sobie budujemy...?
-
@Niewidoczny: .." dlatego naturalnej formy rozmnażania się bo tylko prawdziwa kobieta i prawdziwy mężczyzna są w stanie spłodzić i wychować normalne dziecko , które potem dalej w sposób naturalny zapewni przetrwanie gatunku "..
Coś dziwnego - Szwagier SHOT 2
Chłop z brodą przebrany za babę wygrywa Eurowizję!
-
To jest dowód na to że MEDIA SĄ OPANOWANE PRZEZ WYNATURZEŃCÓW ( ped#@y, lesby, transy, gendery i inne zj@%y ) chorych psychicznie i genetycznie ludzi którzy chcą świat zniżyć do swojego poziomu ułomności fizycznej i seksualnej.
To jest chore i wszystkich ich powinno się leczyć pod kontem przystosowania do kontynuacji gatunku ludzkiego a nie zachęcać jeszcze do wychodzenia na ulice i propagowania upadku naturalnej formy rozmnażania się, czyli degeneracji i upadku ludzkości.
-
@Niewidoczny: ...chciałbym aby dobrze mnie zrozumiano, każdy człowiek ma prawo żyć i korzystać z życia , jestem za tym żeby nie dyskryminować nikogo, żeby pomagać na każdy możliwy sposób , ale nie za tym co się teraz dzieje, bo to się skończy propagowaniem obojnactwa, dewiacji seksualnych , a w końcu zoofilii pedofilii i nie wiadomo czego jeszcze. Może brzmi jak science fiction , ale kiedy byłem dzieckiem to science fiction to był obraz 3d w telefonie komórkowym, ba telefon to był na poczcie , a teraz google glass kupujesz w byle jakim sklepie, do tego sprzedawca nie rzadko wygląda jak ze statku enterprise, ludzie stali się anonimowi i obojętni , nie mówiąc o tym że są klasy w których 2/3 uczniów się tnie. Gdzie idziemy i jaką starość, jaką przyszłość sobie budujemy...?
-
@Niewidoczny: .." dlatego naturalnej formy rozmnażania się bo tylko prawdziwa kobieta i prawdziwy mężczyzna są w stanie spłodzić i wychować normalne dziecko , które potem dalej w sposób naturalny zapewni przetrwanie gatunku "..
© Copyright 2005-2026 Milanos.pl Wszystkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu
Strona główna


n...0ponad 12 lat temu
jak chcesz być rowerzystą to bier rower na plecy i zapierdalać na drogi rowerowe oznaczone tylko i nigdzie więcej a nie pchacie się na ulice z dziadostwem płacić OC i niech zrobią prawo jazdy na rower bo to nie wy jesteście panami ulicy z 1 konnym napędem o macie całkowitej 100 kg tylko my 2 tonowe , jak nam nie zjedziecie drogi to poznacie drogę do nieba chyba że ktoś był zły.
Niewidoczny
ponad 12 lat temu
jeżdżę tym i tym , i mówię wam szanujmy siebie nawzajem i swoje życie , każdy czasem ma gorszy dzień , ale życie jest jedno , rowerzysta niech uważa żeby nie wpaść pod koła a kierowca żeby nie zabić nikogo !
m1si0
ponad 12 lat temu
@neo1020: j@% sie świnio na ryj - pieprzony parszywcze. Jeżdżę i samochodem, ale i rowerem i wiem jak kto powinien się zachować. Ten knot z wiejskobusa nie ma racji i tyle! Połowę kierowców takich właśnie niedzielniaków (*czytaj kapeluszników) w PL jest masa - ale od czego są karne K**** Klei się na lusterka i sprawa załatwiona