Na skraju lasu w dziczy żyłem. Z brzozy wykułem mój miecz. Pomstę w moim sercu wyryłem. Na Andrzeju co porwał Cię. Ciało swe średnio wyrzeźbiłem. Możesz nazywać mnie tru. Mięśnie olejem nabłyszczyłem. Świecą się jak jajca psu. Wielki wojownik -- ogień i stal. Wielki wojownik -- płomień i żar. Wielki wojownik -- stoi we krwi. Wojownik -- zabija smoki jak zły. Elfy i trole mnie prowadzą. Nigdy nie cofam się wstecz. Dziewice ciało me muskają. Gdy z pochwy wyciągam miecz. Kiedyś z Andrzejem już walczyłem. Siły dodawał mi las. Gdy w walce ucho swe straciłem. Potem odrosły mi dwa.
|
|
Dimple
ponad 10 lat temu
Jakiś czas temu w Warszawie na Puławskiej widziałem takiego dowcipnisia (nadmienię,że to k*rwa na LLU) co chciał z finezją i polotem w podobny sposób ochalpać młodą dziewczynę. Jakież było jego zdziwienie jak wpadł na pełnej k*rwie w kałużę i niestety doznał tak zwanej akwaplancji. Finał był taki,że rozpier*olił swojego Passata i wygasił światło w okolicy.
Taka miła niespodzianka go spotkała.