Ja mówię, że dokonali skoku na TK, a oni drą się jak obłąkani „Konstytucja, konstytucja”. Potem wyzywają nas od wariatów, krzyczą „zamknij się” i „co ty bierzes ...
Panowie wykazali się nieziemską cierpliwością, a policjanci byli po prostu na służbie i w dupie mieli zapewnienia pani, że jej ojciec jest Bóg wie kim.