Logowanie za pomocą serwisów społecznościowych
Logowanie tradycyjne
Milanos.pl. Skorzystaj z szybkiej rejestracji.
Panoramix
ponad 12 lat temu
ale on bredzi hehehe, dawno sie tak nie usmialem
KLOUS
ponad 12 lat temu
@deathmind: aha
deathmind
ponad 12 lat temu
@KLOUS: Prościej się nie da. Z resztą nie ukrywam, że jest to tekst dla ludzi mających rozwinięte abstrakcyjne myślenie, znających się "cokolwiek" na polityce jak i na filozofii władzy jako takiej.
KLOUS
ponad 12 lat temu
@deathmind: no trochę mało więcej mogłeś, ciekawe kto to przeczytał w ogóle.
kruszon
ponad 12 lat temu
@deathmind: Bardziej się rozpisz bo jest zbyt mało czytania.
deathmind
ponad 12 lat temu
@Panoramix: W którym momencie bredzi? Narysuję Ci naszych polityków na przykładzie rodziny w rozumieniu szerokim: kilka rodzin (małżeństw z dziećmi) postanawia przekazać zarząd swoim majątkiem jednemu z jej członków, który zawsze wydawał się jej członkom bardzo zaufany, rzetelny etc. Po zawarciu umowy owy członek rodziny pierwsze co robi to wynajmuje sobie biuro w najdroższej dzielnicy Warszawy, zatrudnia swoich znajomych jako administrację, kupuje bardzo drogą limuzynę i wynajmuje ochronę ażeby nic mu się nie stało. Dopiero po uwzględnieniu tych kosztów postanawia zając się faktycznym zarządem majątkiem rodziny. Odzywa się do niego kolega, który ma bank i poleca mu odnawialną linię kredytową ażeby nie musiał się ograniczać twardym budżetem rodziny złożonym z czystej gotówki. W ten oto sposób mając do dyspozycji co miesiąc 100 owy członek rodziny wydaje 120 spłacając jedynie odsetki z kredytu. W owej kwocie znaczny udział mają jego "potrzeby" w tym koszty jego świty. Nasz bohater nie omieszka także udawać się na drogie podróże, które argumentuje rodzinie tym, iż poszukuje on nowych źródeł finansowania tak aby rodzinie żyło się coraz lepiej i dostatniej. Niestety rodzina dowiaduje się o tym, że ich wybawca wydaje więcej niż otrzymuje oraz że nie szczędzi sobie na życie, na biuro, ekipę etc. Postanawiają ukryć część dochodów tak aby móc odkładać sobie jakieś pieniądze, co nasz bohater dostrzega, gdyż do dyspozycji ma już 80, a nie 100 plus forsa z kredytu. Zatrudnia ekipę, która weryfikuje rodzinne dochody i ujawnia, że Ci nie przekazują mu 100%. Zdenerwowany zaleca owej ekipie aby odebrała ukryte środki. Mógłbym teraz dalej ciągnąć tę historię z uwzględnieniem myków finansowych z instytucjami finansowymi (w PL zwanych bankami), innych danin takich jak składki na ubezpieczenia społeczne, cuda niewidy z obligacjami etc. Myślę jednak, że już w tym momencie cała rodzina powinna stanąć naprzeciw owego specjalisty i odebrać mu władzę przy okazji co najmniej plując w twarz. Oczywiście bohater wytłumaczyłby, że przecież pełnił misję na rzecz rodziny na co rodzina zareagowałaby tym, iż większej świni jeszcze nie widziała. Bo jaką mendą trzeba być, aby wmawiać ludziom, że działa się pro publico bono, a pierwsze co to załatwia się samemu sobie luksusowe życie? Od kiedy poświęcenie się dla dobra ogółu wymaga drogiej limuzyny i gabinetu z meblami i ozdobami wartymi niekiedy tyle co całe mieszkanie "przeciętnego" członka rodziny?
Walter
ponad 12 lat temu
@Panoramix: ty akurat nie masz nic ciekawego do powiedzenia i nie rozumiesz mądrych osób - więc sie głupio z nich śmiejesz